Kraj podzielony na pół ma nowego króla
Belgia
Belgowie mają nowego króla, a przy okazji także polskiego pochodzenia królową. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Albert II abdykował wczoraj na rzecz swojego syna, 53-letniego Filipa.
Uroczystość przekazania władzy stała się okazją do demonstracji rzadko widzianego w Belgii patriotyzmu, co nie zmienia faktu, że stawiane są pytania, czy Filip, siódmy król w 183-letniej historii kraju, nie okaże się przypadkiem ostatnim. Społeczności flamandzka i walońska żyją coraz bardziej oddzielnie, a spora część mieszkańców Flandrii - bogatszej i ludniejszej - otwarcie opowiada się za podziałem Belgii. Utrzymanie jedności kraju będzie zatem podstawowym zadaniem nowego monarchy.
Choć belgijski monarcha pełni funkcję głównie ceremonialną, odgrywa ważną rolę podczas negocjacji w sprawie formowania nowego rządu, co w Belgii trwa bardzo długo - po wyborach z 2010 r. kraj nie miał rządu przez 541 dni.
Małżonką Filipa jest królowa Matylda, która ze strony matki wywodzi się z polskiej szlachty.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu