Brytyjczycy będą mocniej oszczędzać
Gospodarka
Słabszy, niż zakładano, wzrost gospodarczy wymusza na brytyjskim rządzie kolejne cięcia. W przedstawionym wczoraj dorocznym przeglądzie wydatków publicznych minister finansów George Osborne zapowiedział na rok budżetowy 2015-2016 oszczędności na sumę 11,5 mld funtów.
Od 2015 r. pracownicy sektora publicznego stracą prawo do automatycznych corocznych podwyżek. Nowością będzie ustalenie maksymalnego poziomu wydatków, jaki rząd będzie mógł przeznaczyć na świadczenia socjalne, takie jak pomoc mieszkaniowa, zasiłki dla niepełnosprawnych czy bezrobotnych (nie wchodzą w to emerytury), a w przypadku jego przekroczenia będzie się musiał tłumaczyć przed parlamentem. Koalicyjny rząd w dalszym ciągu próbuje ograniczać przerośnięty system świadczeń socjalnych - od 2015 r., np. emeryci mieszkający w ciepłych krajach stracą prawo do zimowych dopłat do ogrzewania domu. Twardsze będą też zasady wypłacania zasiłków dla bezrobotnych - będą się musieli stawiać do urzędów pracy raz w tygodniu, a nie raz na dwa tygodnie, jak to jest obecnie.
Cięcia dotkną też niemal wszystkie ministerstwa - niektóre resorty, jak rolnictwa, finansów czy pracy i emerytur, będą miały budżet mniejszy o ok. 10 proc.
Oszczędności ogłoszone wczoraj przez Osborne’a będą już zahaczać o następną kadencję parlamentu. Jednak opozycyjna Partia Pracy zapowiedziała, że jeśli wygra zaplanowane na maj 2015 r. wybory, nie będzie zmieniać tego planu. Według sondaży laburzyści mają dziś 7 pkt proc. przewagi nad konserwatystami. Rząd Camerona, obejmując władzę, planował do końca kadencji zejść z deficytem budżetowym poniżej 1 proc. PKB.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu