Stracili na Cyprze. Ostatecznie
Rosja
Rosyjski rząd nie będzie wypłacać rekompensat swoim obywatelom, którzy stracili pieniądze w wyniku kryzysu bankowego na Cyprze - oświadczył w niedzielę wieczorem pierwszy wicepremier Igor Szuwałow.
Zgodnie z wymuszonym przez Unię Europejską planem Cypr dostanie z Brukseli 10 mld euro pomocy finansowej, ale pod warunkiem że samodzielnie zbierze 5,8 mld euro. Te pieniądze będą pochodziły przede wszystkim z depozytów większych niż 100 tys. euro w dwóch największych bankach na wyspie - Bank of Cyprus i Laiki. Ich posiadacze mogą stracić nawet do 60 proc. wkładów. W dużej mierze straty te poniosą Rosjanie, którzy ze względu na niskie podatki i liberalne przepisy o tajemnicy bankowej masowo lokowali pieniądze na Cyprze. Do nich należy większość z 19 mld euro, które w cypryjskich bankach trzymały podmioty spoza UE i spoza sektora bankowego. Z tego też powodu Moskwa od początku sprzeciwiała się porozumieniu przewidującemu udział prywatnych wierzycieli w ratowaniu Cypru.
Szuwałow powiedział, że straty są godne ubolewania, ale rosyjski rząd nie podejmie żadnych działań w tej sytuacji. Nie wykluczył jednak pomocy dla spółek, w których dużym udziałowcem jest rosyjskie państwo. Takie przypadki będą jednak rozpatrywane indywidualnie.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu