Dziennik Gazeta Prawana logo

Szwajcarzy ograniczają zarobki top menagerów

27 czerwca 2018

Spółki giełdowe nie będą mogły płacić premii zarządzającym za to, że ściągną ich do pracy

Szwajcaria wprowadzi jedne z najbardziej restrykcyjnych na świecie limitów wynagrodzeń dla zarządzajacych firmami. Ponad dwie trzecie obywateli tego kraju poparło wczoraj w referendum inicjatywę przyznania akcjonariuszom prawa do decydowania o wysokości pensji menedżerskich, bonusach i odprawach.

Według wstępnych wyników na stronie internetowej rządu za pomysłem opowiedziało się 67,9 proc. głosujących, a ośrodek badania opinii publicznej GFS Bern przewidywał nawet poparcie rzędu 70 proc.

Przyjęty projekt przewiduje, że akcjonariusze firm będą co roku głosować nad wysokością pensji menedżerskich, zabrania przekazywania ekstrapremii w zamian za przejście do firmy, ogranicza wysokość odpraw i bonusów, a także nagród za doprowadzenie do fuzji przedsiębiorstw. Nowe prawo, które zostanie wpisane do konstytucji, będzie dotyczyło wszystkich spółek giełdowych notowanych w Szwajcarii, a za jego złamanie będzie groziła kara nawet do trzech lat więzienia.

Organizacje biznesowe już ostrzegły, że nowe przepisy negatywnie wpłyną na konkurencyjność Szwajcarii. - Wynik jest negatywnym sygnałem osłabiającym pozycję Szwajcarii jako miejsca do prowadzenia biznesu - napisała w wydanym oświadczeniu Economiesuisse jedna z grup skupiających przedsiębiorców. Projekt po wejściu w życie rzeczywiście dotknie szwajcarskie firmy, bo według danych Bloomberga co najmniej pięciu spośród 20 najlepiej zarabiających prezesów w Europie pracuje właśnie w Szwajcarii. Są to szefowie Credit Suisse, ABB, Novartis, Roche i Nestle.

Ale czołowe firmy wiele zrobiły, by Szwajcarzy tak właśnie zagłosowali w referendum. Przykładem jest drugi z wielkich szwajcarskich banków - UBS, który w 2007 r. poniósł wielomiliardowe straty na kredytach hipotecznych i później musiał być ratowany z budżetu federalnego, co nie przeszkodziło w wypłacaniu bonusów jego szefom. Z kolei w lutym opinię publiczną wzburzyła informacja, że odchodzący szef koncernu farmaceutycznego Novartis Daniel Vasella dostanie 72 mln franków za to, że przez najbliższe sześć lat nie podejmie pracy u konkurencji. Choć na fali oburzenia firma wycofała się z tej decyzji, wpłynęło to na klimat wokół referendum. Nie bez znaczenia było też to, że spośród tych pięciu prezesów znajdujących się w dwudziestce najlepiej zarabiających w Europie żaden nie jest Szwajcarem.

Zresztą Szwajcarzy wpisali się w panującą obecnie w Europie atmosferę. W zeszłym tygodniu kraje Unii Europejskiej uzgodniły limity bonusów w sektorze finansowym. Nie mogą przekraczać one rocznego wynagrodzenia pracownika, a za zgodą akcjonariuszy - dwuletniego.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.