Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie stworzyli Google’a dla szpiegów, który pozwala śledzić każdego internautę

29 czerwca 2018

Komputery

Dawniej do rozpracowania zwyczajów osoby, która trafiła na celownik służb specjalnych, potrzeba było armii szpiegów i specjalistycznego sprzętu w rodzaju podsłuchów czy mikrofonów kierunkowych. Dzisiaj wystarczy zaawansowany program komputerowy i nasza obecność na portalach społecznościowych.

Brytyjski dziennik "The Guardian" odkrył i opisał program nazwany Riot (Rapid Information Overlay Technology), opracowany przez specjalistów państwowej firmy Raytheon, jednego z największych amerykańskich koncernów zbrojeniowych. Firma utrzymuje, że nie zamierza sprzedawać swojego wynalazku na wolnym rynku; jest on najwyraźniej przeznaczony wyłącznie na potrzeby amerykańskich służb.

W jaki sposób działa Riot? Pokazuje to wewnętrzny filmik przygotowany przez Raytheona, do którego dotarł "The Guardian". Na wideo Brian Urch, przedstawiony jako główny śledczy koncernu, w przystępny sposób przedstawia zasady działania programu, który na tyle przypomina interfejs znanej wyszukiwarki, że brytyjscy autorzy określili go mianem Googlea dla szpiegów.

W celach poglądowych Urch wpisuje w wyszukiwarkę Riot nazwisko Nicka Knizea, jednego z pracowników Raytheona. Jeden z wyników wyszukiwania umożliwia poznanie lokalizacji, z których Knize logował się ze swojego smartfona na konta takich portali, jak Facebook czy Twitter. Wyniki można przedstawić na mapie Googlea. Podobnie można zlokalizować fotografie: smartfony kodują w pliku dane dotyczące długości i szerokości geograficznej miejsca, w którym zrobiono zdjęcie. Do tego znajomości i przyjaźnie Nicka, według częstotliwości kontaktów za pośrednictwem portali społecznościowych, włącznie z ich numerami telefonów.

Program jest w stanie również zanalizować i przedstawić w formie wykresu miejsca najczęstszych logowań sprawdzanego obywatela, jak siłownia, ulubiona restauracja czy miejsce pracy, a także najbardziej typowe godziny. W ten sposób, o ile - jak większość z nas - człowiek ten prowadzi dość stały tryb życia, można przewidzieć z dużym prawdopodobieństwem, o której godzinie i w jakim miejscu można go będzie spotkać np. w przyszły poniedziałek. Choćby to, że około szóstej zjawia się on zazwyczaj na konkretnej siłowni, by na dziewiątą stawić się w pracy.

- Riot jest systemem analizy danych, nad którym pracujemy we współpracy z przemysłem, laboratoriami i partnerami komercyjnymi, aby pomóc w przekształceniu wielkich ilości danych w zdatne do użytku informacje, które mogą pomóc w zaspokojeniu szybko zmieniających się potrzeb w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego - tłumaczy londyńskiemu dziennikowi Jared Adams z koncernu Raytheon.

Większe wątpliwości mają obrońcy praw człowieka i prywatności w internecie.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.