Opozycja domaga się diagnozy w sprawie Chaveza
Wenezuela
Wenezuelska opozycja chce rządu pełnych i rzetelnych informacji na temat stanu zdrowia prezydenta Hugo Chaveza. Sytuacja jest coraz bardziej niejasna - wczoraj w internecie pojawiła się nawet niepotwierdzona pogłoska o jego śmierci.
Chavez nie pokazywał się publicznie ani nawet nie był słyszany od trzech tygodni, gdy w Hawanie przeszedł operację (ma raka). Tymczasem już w najbliższy czwartek, 10 stycznia, zaplanowane jest jego zaprzysiężenie na kolejną sześcioletnią kadencję i nie wiadomo, czy będzie mógł wziąć udział w tym wydarzeniu.
W środę Jorge Arreaza, wenezuelski minister nauki, a prywatnie zięć Chaveza, napisał na Twitterze z Hawany, że stan prezydenta jest stabilny, ale nadal jest on słaby. Dzień wcześniej wiceprezydent kraju Nicolas Maduro mówił o ogólnym pooperacyjnym osłabieniu szefa państwa.
Według szefa opozycyjnego bloku MUD Ramona Aveledo wmawianie Wenezuelczykom, że Chavez cały czas sprawuje swoje obowiązki, jest nieodpowiedzialne. - Jest kluczową sprawą, by rząd działał w sposób dający krajowi pewność. Oficjalne komunikaty ukrywają więcej informacji, niż ich podają - powiedział Aveledo. Zażądał on ujawnienia diagnozy i prognoz medycznych dla prezydenta.
58-letni Chavez rządzi Wenezuelą od 1999 r., wprowadzając w tym kraju ustrój, który określa mianem socjalizmu XXI wieku. Mimo kryzysu gospodarczego trawiącego Wenezuelę w październiku zeszłego roku wygrał wybory, zapewniając sobie czwartą kadencję.
Nie jest jasne, co się stanie, gdyby Chavez nie mógł wziąć udziału w inauguracji. Przewodniczący parlamentu Diosdado Cabello powiedział niedawno, że ceremonia mogłaby zostać przełożona, jednak opozycja twierdzi, że byłoby to sprzeczne z konstytucją.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu