Stracony rok Wenezueli, protesty niewiele pomogą
Jeśli ktoś liczył na to, że śmierć Hugo Chaveza - której pierwsza rocznica minęła wczoraj - coś zmieni w Wenezueli, to musi być więcej niż rozczarowany. Jeśli coś się zmieniło, to jedynie na gorsze - obecny prezydent Nicolas Maduro ani na chwilę nie wyszedł z cienia poprzednika, gospodarka kuleje jeszcze bardziej niż za czasów El Comandante, a od ponad miesiąca w kraju trwają największe od lat antyrządowe protesty. Co gorsza - mimo pewnych podobieństw do Ukrainy - w Wenezueli nie zanosi się na happy end.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.