Domagali się szacunku
Emigranci
Około tysiąca osób zebrało się wczoraj pod siedzibą brytyjskiego premiera. Protestowały przeciwko antyimigracyjnym wystąpieniom tamtejszych polityków. - Była młodsza i starsza Polonia, śpiewaliśmy i rozdawaliśmy ulotki. Protest uważam za sukces - mówił Jerzy Byczyński, przewodniczący Polish Youth Association "Patriae Fidelis", organizator protestu.
Na transparentach pojawiły się hasła: "We expect your respect" (domagamy się szacunku), "Say it once, say it loud, I am Polish and I’m proud" (powiedz to raz, a głośno: jestem Polakiem i jestem z tego dumny), "Don’t blame Poles" (nie wińcie Polaków) i "Citizens, not immigrants" (obywatele, nie imigranci). Protestujący nie omieszkali przypomnieć Brytyjczykom o dywizjonach 303 i 307. Koledzy pobitego w styczniu w Londynie mężczyzny przejechali na motocyklach pod siedzibą parlamentu z flagami polskimi i brytyjskimi.
Organizatorzy czekają na odpowiedź na wręczoną przedstawicielowi premiera petycję. - Dalszym celem jest podwyższenie frekwencji Polaków w wyborach - mówi Byczyński. A Patryk Maliński, który w tym roku kandyduje na radnego gminy Hounslow z ramienia Partii Konserwatywnej, dodaje, że powinniśmy bardziej angażować się w działalność w brytyjskiej przestrzeni publicznej.
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu