Assange na wolności
Dokładnie 1901 dni spędził w brytyjskim więzieniu w celi dwa na trzy metry Julian Assange, założyciel WikiLeaks. Demaskatorska witryna zyskała rozgłos, gdy opublikowała prawie pół miliona tajnych dokumentów dotyczących wojen USA w Iraku i Afganistanie, a także gdy w trakcie kampanii wyborczej w 2016 r. upubliczniła e-maile Johna Podesty, ówczesnego szefa sztabu Hillary Clinton. Resztę życia Australijczyk ma spędzić w swojej ojczyźnie na wolności.
Wszystko dzięki ugodzie ze stroną amerykańską. Z doniesień medialnych wynika, że Assange przyznał się do jednego z zarzutów kryminalnych, a w zamian ma uniknąć ekstradycji do USA.
Przesłuchania, w tym samego oskarżonego, mają się odbywać w Saipan w Marianach Północnych, terytorium nieinkorporowanym Stanów Zjednoczonych położonym w Oceanii; tam też zapadnie wyrok. Prokuratorzy z amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości będą wnosić o pięć lat więzienia, ale do kary będzie zaliczony czas spędzony już za kratami. Oznacza to, że do celi Assange już nie wróci.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.