USA na wojnie z biedą
Rządowy program kartek żywnościowych ratuje 45 mln Amerykanów przed głodem. I tworzy miejsca pracy w usługach i rolnictwie
fot. Michael Reynolds/EPA/PAP
Donald Trump chce zlikwidować program, który według części ekspertów pomógł w walce z recesją w 2008 r.
Prawie 55 lat po wprowadzeniu przez prezydenta Lyndona B. Johnsona wszechstronnego programu Great Society (wielkie społeczeństwo), który miał poprawić kondycję życia Amerykanów w obszarach takich jak zdrowie, wyżywienie czy edukacja, 15 proc. społeczeństwa pozostaje poniżej granicy ubóstwa. Tyle samo, ile na początku działania programu. Różnica jest w liczbach – 15 proc. to teraz 46,5 mln osób, w tym 16,1 mln dzieci. Oraz w wydatkach. W czasach Johnsona koszty pomocy społecznej stanowiły około jednej trzeciej wydatków rządu federalnego, dziś to już ponad dwie trzecie. Ameryka zdaje się przegrywać wojnę z biedą.
Tymczasem propozycja budżetu na 2020 r. autorstwa Białego Domu zakłada gigantyczne, warte 220 mld dol. cięcia w programie Supplemental Nutrition Assistance Program (SNAP), czyli Programie Wspierania Żywienia, potocznie zwanym kartkami żywnościowymi (food stamps). Wspierają go w tym pomyśle republikanie z obydwu izb Kongresu, dla których rozwinięte projekty społeczne, takie jak ten oraz Medicare (świadczenia medyczne dla seniorów), są obciążeniem dla amerykańskiej gospodarki i promują rozleniwianie się ludzi. Z drugiej strony mający przewagę w Izbie Reprezentantów demokraci będą jak lwy food stampów bronić, bo ich zdaniem jest to niezbędna pomoc humanitarna, a jeszcze do tego pobudza produkcję.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.