Na Wyspach brakuje co najmniej trzech tysięcy lekarzy rodzinnych
Andrew Cratchley: Mamy wolny rynek i to jest decyzja jednostki, gdzie chce pracować. My nikogo nie zmuszamy. Oferujemy godne warunki pracy, prestiż. A przepływy pracownicze zawsze były widoczne
fot. mat. prasowe
Andrew Cratchley należy do zespołu rekrutacyjnego lekarzy rodzinnych w National Health Service
Szukacie lekarzy z Unii, w tym z Polski. Dlaczego? Są lepsi niż brytyjscy medycy?
Okazało się, nawet szybciej, niż się spodziewaliśmy, że mamy lukę kadrową. I to sporą. Społeczeństwo się starzeje, rośnie liczba ludności, system zdrowotny musi być do tego dostosowany. Poszukujemy nowych ludzi, chcemy też zmienić system, żeby był bardziej dostosowany do nowej struktury społecznej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.