Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie nadużywajmy wolnej ręki

3 lipca 2018

Tryb z wolnej ręki to drugi (po przetargu nieograniczonym) najczęściej stosowany tryb udzielenia zamówienia publicznego w Polsce w 2008 roku.

Z danych Urzędu Zamówień Publicznych wynika, że od kilku lat co najmniej co piąte zamówienie publiczne było udzielone właśnie w tym trybie. Statystyki te budzą niepokój. Należy bowiem pamiętać, że wolna ręka to tryb, który powinien być stosowany wyjątkowo. Nie zapewnia on zachowania zasady swobodnej konkurencji - jednej z głównych zasad Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Rozważając udzielenie zamówienia w trybie z wolnej ręki, zamawiający powinni zatem każdorazowo uważnie weryfikować, czy są spełnione przesłanki jego zastosowania. W przeciwnym przypadku zamawiający muszą się liczyć z ryzykiem nieważności tak zawartej umowy, odpowiedzialnością dyscyplinarną określonych osób z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych, a w niektórych przypadkach - karami pieniężnymi nakładanymi na zamawiających przez Prezesa UZP. Co więcej, niezasadne udzielenie z wolnej ręki zamówienia współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej może oznaczać konieczność zwrotu otrzymanych środków unijnych.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.