Zwolnienia tylko dla niektórych badań
Złe wieści dla naukowców: przetargi są konieczne nawet w zamówieniach finansowanych z grantów
Od kilku już lat środowiska naukowe lobbują za zwolnieniem usług badawczych i rozwojowych z konieczności organizowania przetargów. Ostatnio w wywiadzie dla DGP prof. Barbara Kudrycka, minister nauki i szkolnictwa wyższego, przedstawiła swoje propozycje zmian, zgodnie z którymi zamówienia związane z badaniami do 130 tys. euro, czyli do progu unijnego, miałyby zostać wyjęte spod reżimu ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.).
Niezależnie od tych propozycji naukowcy odwołują się bezpośrednio do dyrektywy klasycznej (2004/18/WE) i wskazują na przewidziane w niej wyłączenia. Chodzi konkretnie o art. 16 lit. f, który pozwala nie stosować dyrektywy przy usługach badawczych i rozwojowych "innych niż te, z których korzyści przypadają wyłącznie instytucji zamawiającej, dla potrzeb jej własnej działalności, pod warunkiem, że całość wynagrodzenia za świadczoną usługę wypłaca instytucja zamawiająca".
"Jako wyjątek od zasady stosowania dyrektywy dotyczącej zamówień publicznych powinno się więc traktować realizację zadań w ramach usługi badawczej i prac badawczo-rozwojowych w sytuacji, gdy wyniki prac służą nie tylko zamawiającemu lub gdy są one finansowane również przez inne podmioty" - zwracali uwagę już pod koniec 2010 r. autorzy memoriału podpisanego przez rektorów uczelni wrocławskich. Urząd Zamówień Publicznych postanowił jednak spytać Komisję Europejską, jak interpretować wspomniany przepis. Przede wszystkim, czy finansowanie z grantów czy dotacji oznacza, że nie trzeba stosować dyrektywy.
Wyjątek od reguły
Odpowiedź KE nie jest korzystna dla zainteresowanych. Podkreślono w niej, że ponieważ chodzi o wyjątek od ogólnej reguły, to należy go interpretować zawężająco, zgodnie z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (sygn. C-337/06).
"Zgodnie z opinią KE dla spełnienia tej przesłanki decydujące znaczenie ma fakt wypłaty całości wynagrodzenia za świadczoną usługę przez instytucję zamawiającą, niezależnie od tego, czy źródłem finansowania zamówienia są środki własne tej instytucji, środki pochodzące z zaciągniętych kredytów, granty lub dotacje, czy też środki z budżetu UE. Przesłanka finansowania zamówienia powinna być bowiem interpretowana przez pryzmat celu wyłączenia zawartego w art. 16 lit. f dyrektywy, który (...) wyraźnie wskazuje, że celem wyłączenia jest stymulowanie rozwoju naukowego poprzez współpracę podmiotów publicznych i przemysłu" - napisano w komunikacie zamieszczonym na stronach UZP (www.uzp.gov.pl).
Jak precyzuje urząd, wyłączenie to dotyczy jedynie współfinansowania projektów naukowo-badawczych przez branżę przemysłową i odnosi się do tzw. zamówień przedkomercyjnych.
Co to oznacza w praktyce? Współwykonawcy badań, na które uczelnia publiczna zdobyła granty czy unijne dofinansowanie, muszą zostać wybrani w sposób zgodny z przepisami o zamówieniach publicznych. Dotyczy to zarówno innych ośrodków badawczych, jak i samych naukowców, chyba że są zatrudnieni na uczelni realizującej projekt.
Dostęp do wyników
Większe nadzieje można wiązać z drugą przesłanką wskazaną w przepisie, którego dotyczy opinia. Chodzi o wykazanie, że efekt prac badawczych i rozwojowych nie będzie służył wyłącznie zamawiającemu. Zazwyczaj rozumie się to jako udostępnienie wyników badań innym jednostkom czy też wręcz całemu rynkowi, tak by nie tylko zleceniodawca mógł je wykorzystać.
"Ponieważ celem przepisu jest stymulowanie rozwoju badawczego i technologicznego, z którego korzyści przypadają społeczeństwu, instytucja zamawiająca powinna dzielić się wynikami badań i rozwoju z innymi instytucjami" - napisano w opinii KE.
Środowiska naukowe uważają, że warunek ten jest spełniany przy większości projektów realizowanych ze środków unijnych. "Umowy o dofinansowanie w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-2013 wręcz obligują beneficjentów do odpłatnego na równych zasadach lub nieodpłatnego udostępnienia rezultatów prac badawczych, a więc z zasady wyniki badań podlegają upowszechnieniu" - pisali wrocławscy naukowcy we wspomnianym memoriale.
KE zastrzega jednak, że każdy przypadek wyłączenia na podstawie art. 16 lit. f dyrektywy powinien być badany indywidualnie pod kątem tego, czy dane zamówienie rzeczywiście realizuje interes społeczny.
36 mld zł zakontraktowano w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu