Papierowa walka z emisjami i smogiem
Branża budowlana również będzie musiała mieć 10 proc. pojazdów na prąd lub gaz, żeby ubiegać się o zamówienia publiczne. Problem w tym, że nie sposób ich zdobyć
Wraz z początkiem 2022 r. w przetargach organizowanych przez samorządy będzie musiał pojawić się wymóg co najmniej 10 proc. udziału pojazdów elektrycznych lub na gaz we flocie wykonawcy. Firmy, które nie będą ich posiadały, nie zdobędą zamówienia. Okazuje się, że wymóg ten dotyczyć będzie nie tylko zleceń związanych wprost z transportem, lecz także innych, w tym budowlanych. Wykonawca drogi powiatowej również będzie więc musiał dysponować 10-proc. udziałem ekologicznych pojazdów.
- Tymczasem firmy z tej branży nie są i nie będą przygotowane do spełnienia tego warunku. Nawet na ekologiczne busy do przewożenia pracowników czeka się dziś co najmniej rok od chwili złożenia zamówienia, a specjalistyczny sprzęt, jak ciężarówki, koparki czy betoniarki, nie przez wszystkich producentów jest oferowany. Uczciwie mówiąc, trudno mi dziś przewidywać, co się wydarzy z początkiem nowego roku, gdy wymóg ten pojawi się w wielu przetargach - mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.