Oczekiwanie na wyroki wstrzymuje inwestycje
Już nie ustawowe 15 dni, tylko grubo ponad miesiąc czeka się na rozstrzygnięcie sporu przetargowego. Urząd Zamówień Publicznych tłumaczy opóźnienia dużym wzrostem liczby odwołań
Jeszcze nigdy w historii polskiego systemu zamówień publicznych uczestnicy przetargów i zamawiający nie musieli czekać tak długo na wydanie wyroku. W lipcu średni czas oczekiwania na pierwsze posiedzenie wyniósł 36 dni, a rozstrzygnięcia bardziej skomplikowanych spraw zapadały jeszcze później.
– Zmawiający ścigają się z czasem i trzykrotne wydłużenie czasu oczekiwania na orzeczenie bardzo komplikuje inwestycje. Także w kontekście wykorzystania dofinansowania, choćby z KPO, gdzie terminy są nadzwyczaj krótkie – alarmuje Artur Wawryło, prawnik prowadzący Kancelarię Zamówień Publicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.