Polskie firmy biją CAF-a
Hiszpański producent pociągów CAF nie może rozwinąć skrzydeł na polskim rynku. Przegrywa z krajową konkurencją.
Hiszpanie twierdzą, że ich pociągi należą do ścisłej czołówki. Jednak w Polsce nie wożą pasażerów. Powód - zbyt dużą rolę w krajowych przetargach odgrywa cena i Hiszpanie odchodzą z kwitkiem.
Tak było w przypadku rozstrzygniętego już przetargu na 35 pociągów dla warszawskiego metra. Warte 1 mld zł zamówienie trafiło do niemieckiego Siemensa, którego wspierać będzie Newag Nowy Sącz.
To była dotkliwa porażka dla Hiszpanów, bo do wyścigu wystartowali z najniższą ceną. Polegli jednak m.in. na ochronie środowiska, bo w ocenie komisji przetargowej konkurencyjne pociągi będą zużywać mniej energii.
Na tym nie koniec ciosów. Wielkopolski urząd marszałkowski zdecydował właśnie, że w przetargu na dostawę 22 pociągów elektrycznych, w którym CAF bił się z Pesą Bydgoszcz i szwajcarskim Stadlerem, zwyciężył polski producent.
Jak dowiedział się "DGP", pokonana konkurencja może zaskarżyć wynik do Krajowej Izby Odwoławczej.
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu