Premier nie dba o oszczędności
RzĄd miaŁ oszczędzać miliardy złotych na grupowych zakupach dla wszystkich ministerstw. Dotychczas udało się złożyć tylko jedno takie zamówienie. Na drodze do kolejnych przetargów stoi sam Donald Tusk
Rząd pełen jest pomysłów na oszczędności. Gdyby samymi planami dało się łatać budżet, to nie wyglądałby dziś tak tragicznie. Rzecz w tym, że obietnice trzeba jeszcze realizować. "DGP" rozpoczyna dziś cykl "Co zostało z tamtych oszczędności". Pamiętacie państwo szczytny projekt grupowych zakupów? W czerwcowym wywiadzie dla "DGP" taką zmianę zapowiadał Michał Boni. - Docelowo powinno dać to kilka miliardów oszczędności, chcemy przygotować to rozwiązanie razem z budżetem na 2011 rok - mówił wówczas szef doradców strategicznych premiera. Idea stara jak świat. Wiedzą o tym konsumenci, którzy za pomocą serwisów Groupon, Gruper, CityDeal wspólnie wykupują kolacje w restauracji, bilety na koncerty czy pobyty w hotelu. Spółki komunalne wspólnie negocjują korzystniejsze zasady dostaw energii. I teoretycznie wie o tym administracja państwowa. Przepisy o zamówieniach publicznych dają możliwość przeprowadzania zbiorowych zakupów dla administracji rządowej od 2006 r. Mimo to centralny przetarg dotychczas przeprowadzono tylko raz - na telefony komórkowe i karty SIM.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.