Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Na rekrutacji urzędników chcą zarabiać prywatni pośrednicy

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ponad 50 firm rekrutacyjnych zrzeszonych w Stowarzyszeniu Agencji Zatrudnienia (SAZ) domaga się przejęcia od urzędników części rekrutacji prowadzonych w jednostkach administracji publicznej.

- Agencje zatrudnienia mają wiedzę, doświadczenie, umiejętności i narzędzia, by rekrutować na stanowiska w sektorze publicznym w sposób profesjonalny, przejrzysty i obiektywny, z zachowaniem wszelkich reguł przewidzianych przepisami - przekonuje Monika Ulatowska z SAZ.

Przyjęcie przez polską administrację publiczną takiego rozwiązania, poza korzyściami w postaci szybko i sprawnie zrekrutowanej, wykwalifikowanej kadry urzędniczej, oznacza też jednak wydatki pokrywane z kieszeni podatnika. Przyjmując, że w administracji publicznej jest 8-proc. skala rotacji, co roku obsadzanych jest w kraju ponad 33 tys. stanowisk urzędniczych. Agencje pobierają za kandydatów do pracy wynagrodzenie nie mniejsze niż miesięczna płaca danej osoby. Średnia płaca w sektorze publicznym wynosi obecnie 3,5 tys. zł. Firmy rekrutacyjne walczą więc o rynek wart około 105 mln zł, czyli o połowę tego, co zarabiają do tej pory.

Aby zewnętrzne rekrutacje do urzędów były możliwe, musiałyby zostać stworzone nowe przepisy, które uprawniałyby urzędników do zlecenia rekrutacji agencjom i zabezpieczały wydawane na ten cel środki publiczne. Takim rozwiązaniem, według prawników, mogłoby być poddanie wszystkich tego typu zleceń, bez względu na ich wartość, procedurze obowiązującej przy zamówieniach publicznych.

kb

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.