Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Eksperci krytykują MSZ za zakupy u monopolisty

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozstrzygnęło wart ponad 13 mln zł przetarg na oprogramowanie komputerowe. Choć oferentów było kilkunastu, i tak proponowali to samo.

Bo w warunkach przetargu zapisano, że dotyczy on produktu Microsoftu.

Zwycięska firma Lumena za 13,33 mln zł kupiła oprogramowanie informatycznego giganta. Cena była istotnym kryterium przetargu. - To ewidentny przykład na poważny problem, jaki występuje w polskiej administracji, czyli nadmierne uzależnienie od jednego dostawcy oprogramowania czy sprzętu komputerowego - mówi nam Rafał Brzychcy, koordynator projektu Prawidłowe Publiczne Przetargi IT. Projekt od października 2009 roku prowadzony przez Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania ma na celu kontrolę merytoryczności przetargów organizowanych przez największe polskie urzędy na sprzęt i oprogramowanie komputerowe.

- Niestety, choć są na to wydawane ogromne kwoty, nie zawsze w rozsądny sposób - mówi Brzychcy. I dodaje, że aż połowa publicznych przetargów obarczona jest powszechnym błędem wskazywania od razu producenta, zazwyczaj monopolisty na danym rynku. - Tym samym coraz bardziej uzależnia się od jego produktów - dodaje nasz rozmówca.

Takie uzależnienie nosi nazwę "vendor lock-in" i jest problemem administracji na całym świecie. W polskich urzędach za normę uznaje się, że oprogramowaniem ma być system Windows produkowany przez Microsoft. - Tyle że to wcale nie jest norma, a dla wielu klientów administracji korzystających z systemów Linuksa, Uniksa czy Apple to poważne utrudnienie. Podobnie jest z ZUS, który aż na dziesięć lat związał się z Prokomem i jego oprogramowaniem, a wszyscy jego klienci w efekcie byli zmuszeni podporządkować swoje oprogramowanie pod system Płatnik - dodaje Brzychcy.

Coraz więcej urzędów decyduje się jednak na odejście od monopolistów. I tak Urząd Komunikacji Elektronicznej kilka miesięcy temu zdecydował się korzystać nie z jednego, popularnego konkretnego komunikatora internetowego, a wybrać uniwersalny Jabber, który pozwala na odbieranie informacji z komunikatorów od różnych dostawców.

Sylwia Czubkowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.