Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Wezwanie do uzupełnienia dokumentów nie zawsze jest konieczne

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Krajowa Izba Odwoławcza o spełnianiu warunków

Teza Firma, która powołuje się na cudzy potencjał, musi udowodnić, że rzeczywiście będzie mogła z niego skorzystać. Jeśli tego nie zrobi, powinna zostać wezwana do uzupełnienia dokumentów, chyba że oferta i tak jest niezgodna ze specyfikacją i podlega wykluczeniu.

Stan faktyczny W przetargu na sprzątanie szpitala zamawiający postawił wymóg, aby zainteresowani wykonali wcześniej co najmniej dwie analogiczne usługi na kwotę nie niższą niż milion złotych każda. Konsorcjum, które złożyło najkorzystniejszą ofertę, samo nie miało takich prac w swym portfolio. Postanowiło zatem skorzystać z możliwości, jaką daje art. 26 ust. 2b ustawy - Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późń. zm.). Pozwala on m.in. polegać na wiedzy i doświadczeniu innych podmiotów pod warunkiem udowodnienia przez wykonawcę, że będzie dysponował zasobami niezbędnymi do realizacji zamówienia. Przepis wskazuje, że w tym celu można w szczególności przedstawić pisemne zobowiązanie tego podmiotu potwierdzające oddanie do dyspozycji swych zasobów. Konsorcjum przedstawiło takie oświadczenie wystawione przez prokurenta firmy, która mogła wykazać się wcześniejszą realizacją wymaganych w przetargu prac. Nie wynikało z niego jednak wprost, w jaki sposób zostaną przekazane zasoby. Dlatego też konkurencyjny wykonawca złożył odwołanie, w którym domagał się nakazania zamawiającemu wykluczenia zwycięskiego konsorcjum w przetargu.

Uzasadnienie Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła odwołanie. Najpierw skupiła się na analizie dokumentów mających potwierdzać spełnianie warunków udziału w postępowaniu. I doszła do wniosku, że warunek dotyczący doświadczenia nie został spełniony.

W ocenie poszerzonego ze względu na wagę problemu składu orzekającego przedstawione zamawiającemu oświadczenie innej firmy o oddaniu do dyspozycji swych zasobów nie odpowiada wymogom określonym w art. 26 ust. 2b p.z.p. Nie określono w nim, w jaki sposób zasoby tej firmy w postaci wiedzy i doświadczenia miałyby zostać udostępnione. Podczas rozprawy przedstawiciele konsorcjum tłumaczyli, że zamierzają skorzystać z doradztwa zaprzyjaźnionego przedsiębiorcy. Z dokumentacji nie wynikało jednak w żaden sposób, na jakich zasadach miałoby się to odbywać. Tymczasem korzystanie z wiedzy i doświadczenia innego podmiotu w wykonywaniu usług sprzątania, bez udziału tego podmiotu lub osób posiadających określone doświadczenie w realizacji zamówienia, wymagałoby podjęcia określonych działań. Udostępnienie zasobów musi mieć bowiem charakter realny. Dlatego też konsorcjum powinno udowodnić, że rzeczywiście będzie mogło z nich korzystać - i to w taki sposób, by zamawiający mógł podczas badania dokumentów to zweryfikować. Udostępnienie zasobów nie może sprowadzać się wyłącznie do udostępnienia wykonawcy listów referencyjnych danego podmiotu.

Przeprowadziwszy ten wywód Izba zaznaczyła, że gdyby nie zaszły inne okoliczności, to konsorcjum miałoby szansę naprawić swój błąd, gdyż powinno zostać wezwane do uzupełnienia dokumentów na podstawie art. 26 ust. 3 p.z.p. W tej konkretnej sytuacji przepis ten nie może być jednak zastosowany. Pozwala on wzywać do uzupełnienia braków, "chyba że mimo ich złożenia oferta wykonawcy podlega odrzuceniu albo konieczne byłoby unieważnienie postępowania".

Po analizie oferty skład doszedł do wniosku, że i tak musiałaby ona zostać odrzucona, a więc nie ma podstaw do uzupełniania braków. Jej treść nie odpowiadała bowiem wymaganiom określonym w specyfikacji co do sposobu przedstawienia ceny. Zamawiający chciał, aby rozbić ją na poszczególne elementy składowe odnoszące się do poszczególnych jednostek szpitala. Było to uzasadnione tym, że istnieje ryzyko wyłączenia jednego bloku operacyjnego. A wówczas, zgodnie ze specyfikacją, nie byłby on sprzątany, a wynagrodzenie wykonawcy zostałoby pomniejszone o zapłatę przewidzianą za tę konkretną usługę. Skoro jednak konsorcjum nie podało cen cząstkowych, to nie można by w przyszłości ustalić, o ile niższe powinno być wynagrodzenie. Co więcej, błąd ten nie może zostać poprawiony jako nieistotna omyłka, gdyż wymagałoby to uzupełnienia oferty o nowe informacje, co jest zakazane przez przepisy.

z 25 września 2012 r., sygn. akt KIO 1927/12.

Opracował Sławomir Wikariak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.