Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Oferta droższa 1,6 tys. razy. I wygrała

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

LOT chciał za zarezerwowanie biletu 1 gr. Jego konkurent - 16 zł. I wygrał przetarg

100 mln zł na 40 tys. biletów lotniczych dla przedstawicieli 49 instytucji - tak wyglądał przetarg rządowego Centrum Usług Wspólnych. Pod koniec września wygrała go firma First Class, ale jej ofertę podważa główny konkurent - LOT. Sprawę będzie musiała rozwiązać Krajowa Izba Odwoławcza.

- Centralizując zamawianie biletów lotniczych, chcieliśmy ograniczyć koszty. Inaczej w każdej instytucji potrzebny byłby człowiek do tych zadań i w dodatku nie zawsze potrafiłby znaleźć najkorzystniejsze połączenia - tłumaczą przedstawiciele CUW.

Każda ze zgłoszonych ofert oceniana była w dwóch kryteriach - w 80 proc. liczyła się cena za wystawienie biletu, a pozostałe 20 proc. można było zdobyć dzięki wyszukiwarce połączeń.

Biorąc pod uwagę koszty, najlepsza była oferta LOT, który za wystawienie biletu chciał tylko 1 gr. A First Class za to samo chciało za aż 16 zł. Za to z jego oferty wynikało, że ma lepszą wyszukiwarkę połączeń gwarantującą dostęp do 636 linii lotniczych. LOT (jego system daje dostęp do oferty 598 przewoźników) twierdzi, że to nieprawda.

- First Class złożył nieprawdziwe informacje mające wpływ na wynik postępowania - napisali prawnicy LOT w odwołaniu złożonym w Krajowej Izbie Odwoławczej.

Na tej podstawie domagają się unieważnienia wyników przetargu. I zwracają uwagę, że na oficjalnej stronie internetowej First Class chwali się wyszukiwarką docierającą zaledwie do 470 linii.

- Jesteśmy w trakcie przygotowywania odpowiedzi na wniesione odwołanie. Do tego czasu nie będziemy szczegółowo komentować sprawy, ale potwierdzam, że nasze narzędzie spełnia oczekiwania administracji - zarzeka się Magda Szczepaniak z First Class.

Inne firmy, które także brały udział w przetargu, ale odpadły z niego we wcześniejszych fazach, twierdzą, że niemożliwe jest, aby First Class miało tak dużą bazę przewoźników. I zwracają uwagę, że w złożonych przez firmę dokumentach brakuje np. szczegółowego wykazu linii. Wiarygodność jej deklaracji na pewno ustali KIO.

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.