Prześwietlanie budowy stadionu narodowego
Prawo zamówień
Urząd Zamówień Publicznych weryfikuje, czy Narodowe Centrum Sportu zgodnie z prawem rezygnowało z przetargów na budowę Stadionu Narodowego i udzielało zamówień z wolnej ręki - dowiedział się DGP. Po ujawnieniu przez nas konfliktu o 152 mln zł między NCS a głównym wykonawcą, czyli koncernem Alpine, to już kolejny problem, który wychodzi na światło dzienne.
Kontrowersyjne umowy zawierane przez NCS zawierane były w listopadzie i grudniu 2011 roku, gdy dokończenie w terminie budowy Stadionu Narodowego wydawało się zagrożone. Oryginalny lider konsorcjum, czyli austriacki Alpine, przekonywał, że winne jest wprowadzenie ponad 16 tys. zmian do projektu. Spór zakończył się zmianą lidera konsorcjum, którymi zostały polskie PBG i Hydrobudowa. Ta ostatnia dostała umowę, właśnie w trybie z wolnej ręki, o wartości 59 mln zł, za którą miała zbudować: płytę boiska z instalacjami i murawą, kioski gastronomiczne i instalacje elektryczne. - Aktualnie wybór trybu z wolnej ręki jest przedmiotem analizy prowadzonej przez departament kontroli doraźnej UZP. Stosownie do wyników przeprowadzonych czynności wyjaśniających zostaną podjęte dalsze niezbędne czynności w sprawie - mówi nam Anita Wichniak-Olczak., rzecznik urzędu DGP dotarł do kopii tej umowy. Jej lektura budzi wiele wątpliwości prawnych. Kluczowy załącznik, w którym powinna znajdować się dokumentacja projektowa, to czysta kartka A4 podpisana jedynie przez przedstawicieli NCS i firm budowlanych. - Problem murawy jest zresztą do dziś nierozwiązany. Po każdym koncercie trzeba będzie kupować nową, gdyż panelowej nadal nie ma - przyznaje nasz rozmówca z NCS.
Do funkcjonowania panelowej murawy wszystkie niezbędne instalacje w samej niecce stadionu zbudowano. Jednak dotąd nie powstała bliźniacza niecka, w pobliżu stadionu, do której wywożone byłyby panele z murawą.
- UZP musi odpowiedzieć, czy zachowanie menedżerów NCS było zgodne z prawem. Bo o ile Euro się odbyło, to nie rozwiązano najważniejszych problemów - mówi nasz rozmówca.
Przedstawiciele NCS odmawiali wczoraj komentarzy. Również na temat poniedziałkowego artykułu, w którym ujawniliśmy, że dobę po zakończeniu Euro zażądali wypłaty 152 mln zł gwarancji bankowych Alpine. Według komentatorów tymi pieniędzmi NCS może chcieć spłacić dziesiątki drobniejszych podwykonawców.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu