Brak precyzji zamawiającego nie może obciążać wykonawcy
Krajowa Izba Odwoławcza o odrzucaniu ofert
Organizator przetargu nie może odwoływać się do treści serwisu internetowego, którego nie wskazał w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Wykonawcy mają prawo konstruować swoje oferty w oparciu o obowiązujące przepisy. Niekonsekwencja zamawiającego nie może działać na ich niekorzyść.
W przetargu na dostawę leków do domu pomocy społecznej swoje oferty złożyły cztery apteki. Dwie z nich podały ceny, bazując na obwieszczeniu ministra zdrowia w sprawie wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz.Urz. MZ z 27 lutego 2012 r., poz. 4). Kolejne dwie przy wskazywaniu ceny posłużyły się zaś specjalnym serwisem internetowym Ministerstwa Zdrowia. Nie chodziło nawet o same kwoty, co o sposób ich rozumienia. W specyfikacji pojawiły się bowiem terminy, takie jak "ubezpieczony w ubezpieczeniu ogólnym", których nie określały przepisy powszechnie obowiązujące, a które pojawiały się w serwisie internetowym dla aptek.
Doprowadziło to do nieporównywalności ofert. Zamawiający uznał, że ceny powinny być podane w sposób zgodny z serwisem internetowym Ministerstwa Zdrowia i odrzucił dwie pozostałe oferty.
Jedna z wyeliminowanych z przetargu firm wniosła odwołanie w którym zakwestionowała podstawy do odrzucenia jej oferty. W jej ocenie zamawiający owszem powinien odrzucić, ale nie jej ofertę, tylko dwie pozostawione w przetargu. To one bowiem - przekonywał odwołujący się wykonawca - były niezgodne ze specyfikacją. Posłużono się w nich nieuprawnionymi danymi, w tym systemem pojęć użytych na stronie internetowej. Specyfikacja jednak nie ma mocy prawnej i nie może zastępować powszechnie obowiązujących przepisów.
Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła odwołanie i nakazała unieważnić odrzucenie oferty. Zauważyła, że chociaż serwis internetowy Ministerstwa Zdrowia, którym posłużyli się dwaj wykonawcy, rzeczywiście istnieje, to w specyfikacji nie zawarto do niego odwołania. Zaś na stronie internetowej widnieje wyraźne zastrzeżenie, że "dane zamieszczone w serwisie mają charakter informacyjny, nie zastępują przepisów prawa i nie mogą być podstawą do jakichkolwiek roszczeń". Jeżeli więc zamiarem zamawiającego było rozumienie pojęcia "ubezpieczony w leczeniu ogólnym" w taki sposób, jaki wskazano w serwisie, to powinien wprost odnieść się do niego w specyfikacji.
W przepisach powszechnie obowiązujących brak jest legalnej definicji spornego pojęcia. W specyfikacji użyto go, w żaden sposób nie określając jak należy je rozumieć. Nie sprecyzowano też w sposób niebudzący wątpliwości zasad wyceny refundowanych leków, jakie powinni przyjąć podczas przygotowywania swoich ofert wykonawcy.
Izba, wydając wyrok, kierowała się zasadą, że wykonawca nie może ponosić negatywnych konsekwencji braku precyzyjności zamawiającego przy konstruowaniu postanowień specyfikacji istotnych warunków zamówienia, co zresztą odnosi się do wszystkich uczestników tego przetargu. Zamawiający powinien pamiętać, że wykonawcy nie mają obowiązku żądać wyjaśnień do specyfikacji.
Dodatkowo KIO wypowiedziała się też co do treści samego odrzucenia oferty odwołującej się firmy. Nie podano w niej żadnego uzasadnienia faktycznego, przywołując jedynie podstawę prawną decyzji zamawiającego. Ten tłumaczył, że prowadzący aptekę i tak wiedział, z jakiego powodu odrzucono ofertę. Zdaniem składu orzekającego w żaden sposób nie zwalniało go to z obowiązku uzasadnienia faktycznego. Artykuł 93 ust. 1 pkt 2 nakazuje podawać je każdorazowo, nie wprowadzając od tej zasady żadnych wyjątków. Innymi słowy odrzucając ofertę, organizator przetargu zawsze musi wskazać nie tylko podstawę prawną, ale również uzasadnienie faktyczne swojej decyzji.
z 20 kwietnia 2012 r., sygn. akt 675/12.
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu