Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

CBA uczy urzędników, jak robić przetarg na IT

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Procedury

Na 100 największych przetargów na sprzęt i systemy informatyczne ogłoszonych w pierwszej połowie 2013 r. w 57 urzędnicy popełnili błędy. Najczęściej było to wskazywanie konkretnej firmy. Takie wnioski płyną z raportu Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania.

W kwietniu Agencja Nieruchomości Rolnych do biura prezesa zamówiła 40 komputerów stacjonarnych i 10 laptopów z systemem Windows 7. Dwa miesiące wcześniej Centrum Projektów Informatycznych przy resorcie administracji i cyfryzacji, robiąc przetarg na potrzeby numeru alarmowego 112, także zażyczyło sobie urządzeń z Windowsem. Jeszcze większe wymagania miał Centralny Ośrodek Informatyki, który - jak opisywaliśmy - tak dokładnie opisywał zamawiane dla swoich pracowników smartfony, że warunki spełniał tylko iPhone najnowszej generacji.

- Przetargi na systemy IT to największe pole minowe. Z jednej strony są wymagania ustawy o zamówieniach publicznych, z drugiej techniczne dotyczące urządzeń, kwestie ochrony praw autorskich i jeszcze przeróżne naciski od przełożonych i zagrywki firm z rynku - mówi urzędnik odpowiedzialny za przetargi. O problemach z zamówieniami na IT mówi się od lat. Według ekspertów przygotowujących raport powodem jest brak prawnego zdefiniowania zagadnień dotyczących zakupu systemów informatycznych.

Z tą oceną nie zgadza się Dariusz Ziembiński, ekspert BCC ds. zamówień publicznych. - Ogromna część przetargów to zamówienia regularnie powtarzane. Nie można tłumaczyć urzędników tym, że nie potrafią ich poprawnie sformułować. Jeśli nie potrafią, nie nadają się do tej pracy albo po prostu czerpią korzyści z błędów - mówi Ziembiński. - Urzędnikom szkoda 3 tys. zł na opłacenie eksperta, który dopilnuje całej merytoryki, a potem płacą po 30 tys. zł za rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą - dodaje.

Ostatnie dwa lata to wzmożone zainteresowanie przetargami informatycznymi. Od czasu pierwszych zatrzymań w związku e-aferą z jesieni 2011 r. urzędy zaczęły się bardziej pilnować. Jak wynika z raportu FWiOO, przy zakupach informatycznych częściej stosuje się otwarty tryb przetargowy (to już 84 proc. zamówień, gdy w 2007 r. było ich 64 proc.), zaś odsetek zakupów z wolnej ręki spadł z 27 proc. do 12 proc.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.