Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

W razie kłopotów państwo zapłaci podwykonawcom

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Małe firmy uczestniczące w realizacji inwestycji publicznych będą lepiej chronione - zakłada przyjęta w piątek przez Sejm nowelizacja przepisów

Zaproponowane przez rząd zmiany były wynikiem problemów, jakie pojawiły się na rynku zamówień publicznych po ubiegłorocznych plajtach firm budowlanych. W ich efekcie podwykonawcy - głównie mali i średni przedsiębiorcy - nie dostali pieniędzy za wykonane prace. Tymczasem inwestorzy - na podstawie kodeksu cywilnego - mogli płacić tylko tym, którzy wykonywali roboty budowlane.

Po specustawie Nowaka, która pozwoliła na zapłatę za prace wykonywane przy budowie dróg i autostrad, teraz przyszedł czas na kompleksowe zmiany dotyczące podwykonawstwa. Temu właśnie ma służyć przegłosowana w piątek przez Sejm nowelizacja prawa zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 907 z późn. zm.).

- Dzięki niej państwo zapłaci podwykonawcom i dalszym podwykonawcom, jeśli wykonawca nie będzie tego robił - starał się rozwiać sceptycyzm opozycji poseł Adam Szejnfeld, przewodniczący sejmowej podkomisji, która pracowała nad projektem. Nie udało mu się, ale mimo 126 głosów przeciwnych ustawa i tak została uchwalona.

Jak mają działać nowe przepisy? W przypadku wynagrodzenia płaconego w częściach lub zaliczek każdą wypłatę na rzecz wykonawcy poprzedzi złożenie przez niego dowodów potwierdzających, że rozliczył się z podwykonawcami. Jeśli tego nie zrobił, otrzymają oni pieniądze bezpośrednio od inwestora. W spornych sytuacjach zapłata zostanie złożona w depozycie sądowym i tam poczeka na wyjaśnienie kontrowersji (np. zakończenie procesu przed sądem).

Aby jednak podwykonawcy (a także dalsi podwykonawcy) mogli liczyć na zapłatę, muszą mieć zawarte umowy z generalnymi wykonawcami (lub podwykonawcami). Co więcej, umowy te będą musiały być przedkładane zamawiającym, a w przypadku robót budowlanych także przez nich zaakceptowane. W tym drugim przypadku akceptacja będzie dotyczyć wszystkich umów o wartości co najmniej pół procentu głównego kontraktu o zamówienie publiczne. Podczas trzeciego czytania w Sejmie wprowadzono dodatkowe obwarowanie. Zgodnie z nim akceptacji wymagać będą wszystkie umowy od kwoty 50 tys. zł wzwyż, przy czym zamawiający będzie mógł wyznaczyć w specyfikacji niższy limit.

Środowiska skupiające przedsiębiorców obawiają się, że nowe przepisy będą zbytnio ingerowały w stosunki między firmami. Zamawiający będą bowiem mogli określić w specyfikacji wymagania dotyczące umów o podwykonawstwo. Rząd przekonywał natomiast, że jest to konieczne, skoro to inwestor ma brać odpowiedzialność za zapłatę na rzecz podwykonawców.

W przypadku robót budowlanych, których termin realizacji będzie dłuższy niż rok, organizatorzy przetargów będą musieli albo wypłacać zaliczki, albo płacić w częściach.

DGP przypomina

Co jeszcze zmieni się w przetargach

termin zapłaty dla podwykonawcy nie będzie mógł być dłuższy niż 30 dni od przedstawienia faktury,

zamawiający będzie mógł odstąpić od umowy z wykonawcą, jeśli ten wielokrotnie będzie zalegać z płatnościami dla podwykonawców,

zaległości w opłacaniu podwykonawców będą stanowić podstawę do naliczania kar umownych.

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Ustawa skierowana do Senatu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.