Przetargi ze słabszą weryfikacją
Wykonawcy zaczęli nagminnie składać na potwierdzenie spełnienia warunków własne oświadczenia . Urząd Zamówień Publicznych ostrzega, że grozi to ich wykluczeniem
Głównymi celami obowiązującej od niespełna pół roku nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych było uszczelnienie systemu i dokładniejsza weryfikacja przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia. Temu mają służyć także poświadczenia wystawiane przez ich wcześniejszych kontrahentów, potwierdzające, że należycie zrealizowali umowy. Jednocześnie rząd celowo pozostawił furtkę. Jeśli z jakichś względów zdobycie poświadczeń jest niemożliwe, to w przetargach na dostawy i usługi wykonawcy mogą je zastąpić własnymi oświadczeniami. Problem w tym, że przedsiębiorcy zaczęli nadużywać tej możliwości.
- To, co miało być wyjątkiem, dla niektórych stało się regułą. Coraz częściej obserwuję, że niektórzy wykonawcy przestali przedstawiać wymagane dokumenty potwierdzające ich doświadczenie i z założenia zastępują je wystawionymi przez siebie oświadczeniami - potwierdza Artur Wawryło, ekspert Centrum Obsługi Zamówień Publicznych.
W praktyce zamawiający nie ma wiarygodnych dowodów na to, że startujący w przetargu przedsiębiorcy rzeczywiście mają niezbędne doświadczenie i wcześniej sprawdzili się przy realizacji podobnych inwestycji. Musi zaufać temu, co sami mówią na swój temat.
Urząd Zamówień Publicznych ostrzega, że takie praktyki mogą się skończyć eliminacją z przetargu.
- Podstawowym dokumentem potwierdzającym, iż główne dostawy i usługi, które wskazuje wykonawca w przedkładanym wykazie, zostały wykonane lub są wykonywane należycie, jest poświadczenie. Wyjątkowo, w przypadku gdy z uzasadnionych przyczyn o obiektywnym charakterze wykonawca nie jest w stanie uzyskać takiego poświadczenia, może przedłożyć oświadczenie - tłumaczy Anita Wichniak-Olczak, dyrektor departamentu informacji, edukacji i analiz systemowych UZP.
Wynika to z rozporządzenia w sprawie rodzajów dokumentów, jakich może żądać zamawiający od wykonawcy, oraz form, w jakich te dokumenty mogą być składane (Dz.U. z 2013 r. poz. 231). W par. 1 ust. 2 pkt 3 wskazano możliwość posługiwania się oświadczeniami, ale tylko "jeżeli z uzasadnionych przyczyn o obiektywnym charakterze wykonawca nie jest w stanie uzyskać poświadczenia".
- Ponieważ złożenie oświadczenia jest odstępstwem od ogólnej zasady, dopuszczonym w ściśle określonych okolicznościach, wykonawca składając takie oświadczenie, powinien te okoliczności wykazać - zaznacza Anita Wichniak-Olczak.
A co jeśli tego nie zrobi?
- Zamawiający powinien wezwać go do wyjaśnień, a jeśli te nie zostaną udzielone - do uzupełnienia dokumentów. Gdy żądanie to nie zostanie spełnione, musi wykluczyć wykonawcę z postępowania - uważa Artur Wawryło.
Tak samo interpretują przepisy prawnicy UZP. Oznacza to, że firmy składające własne oświadczenia sporo ryzykują. Poproszone o uzupełnienie dokumentów mogą już nie mieć czasu na zdobycie prawidłowych poświadczeń, a to oznacza utratę szansy na zdobycie zamówienia.
@RY1@i02/2013/170/i02.2013.170.18300010a.802.jpg@RY2@
Gdy zleceniodawca zakończył działalność
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu