Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Przetargi ze słabszą weryfikacją

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wykonawcy zaczęli nagminnie składać na potwierdzenie spełnienia warunków własne oświadczenia . Urząd Zamówień Publicznych ostrzega, że grozi to ich wykluczeniem

Głównymi celami obowiązującej od niespełna pół roku nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych było uszczelnienie systemu i dokładniejsza weryfikacja przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia. Temu mają służyć także poświadczenia wystawiane przez ich wcześniejszych kontrahentów, potwierdzające, że należycie zrealizowali umowy. Jednocześnie rząd celowo pozostawił furtkę. Jeśli z jakichś względów zdobycie poświadczeń jest niemożliwe, to w przetargach na dostawy i usługi wykonawcy mogą je zastąpić własnymi oświadczeniami. Problem w tym, że przedsiębiorcy zaczęli nadużywać tej możliwości.

- To, co miało być wyjątkiem, dla niektórych stało się regułą. Coraz częściej obserwuję, że niektórzy wykonawcy przestali przedstawiać wymagane dokumenty potwierdzające ich doświadczenie i z założenia zastępują je wystawionymi przez siebie oświadczeniami - potwierdza Artur Wawryło, ekspert Centrum Obsługi Zamówień Publicznych.

W praktyce zamawiający nie ma wiarygodnych dowodów na to, że startujący w przetargu przedsiębiorcy rzeczywiście mają niezbędne doświadczenie i wcześniej sprawdzili się przy realizacji podobnych inwestycji. Musi zaufać temu, co sami mówią na swój temat.

Urząd Zamówień Publicznych ostrzega, że takie praktyki mogą się skończyć eliminacją z przetargu.

- Podstawowym dokumentem potwierdzającym, iż główne dostawy i usługi, które wskazuje wykonawca w przedkładanym wykazie, zostały wykonane lub są wykonywane należycie, jest poświadczenie. Wyjątkowo, w przypadku gdy z uzasadnionych przyczyn o obiektywnym charakterze wykonawca nie jest w stanie uzyskać takiego poświadczenia, może przedłożyć oświadczenie - tłumaczy Anita Wichniak-Olczak, dyrektor departamentu informacji, edukacji i analiz systemowych UZP.

Wynika to z rozporządzenia w sprawie rodzajów dokumentów, jakich może żądać zamawiający od wykonawcy, oraz form, w jakich te dokumenty mogą być składane (Dz.U. z 2013 r. poz. 231). W par. 1 ust. 2 pkt 3 wskazano możliwość posługiwania się oświadczeniami, ale tylko "jeżeli z uzasadnionych przyczyn o obiektywnym charakterze wykonawca nie jest w stanie uzyskać poświadczenia".

- Ponieważ złożenie oświadczenia jest odstępstwem od ogólnej zasady, dopuszczonym w ściśle określonych okolicznościach, wykonawca składając takie oświadczenie, powinien te okoliczności wykazać - zaznacza Anita Wichniak-Olczak.

A co jeśli tego nie zrobi?

- Zamawiający powinien wezwać go do wyjaśnień, a jeśli te nie zostaną udzielone - do uzupełnienia dokumentów. Gdy żądanie to nie zostanie spełnione, musi wykluczyć wykonawcę z postępowania - uważa Artur Wawryło.

Tak samo interpretują przepisy prawnicy UZP. Oznacza to, że firmy składające własne oświadczenia sporo ryzykują. Poproszone o uzupełnienie dokumentów mogą już nie mieć czasu na zdobycie prawidłowych poświadczeń, a to oznacza utratę szansy na zdobycie zamówienia.

@RY1@i02/2013/170/i02.2013.170.18300010a.802.jpg@RY2@

Gdy zleceniodawca zakończył działalność

Sławomir Wikariak

slawomir.wikariak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.