Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przetargi na odbiór odpadów nadal kością niezgody

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ekologia

To, ile zapłacimy za śmieci, będzie zależeć od przeciętnego dochodu w gospodarstwie domowym wynikającego z danych GUS. Tak zakłada nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, którą w piątek uchwalił Sejm.

Zdaniem opozycji nowelizacja nie usuwa mankamentów obecnych przepisów. Nadal trwa spór o zamówienia in house na odbiór odpadów, o których umożliwienie zabiegają samorządy, a które ostatecznie nie znalazły się w ustawie.

- Konieczność przeprowadzenia przetargu doprowadziła do sytuacji, kiedy niektórzy włodarze gminy stanęli przed dylematem, czy narazić się na karę za niewywiązanie się z jego ogłoszenia, czy na zwrot pomocy z UE - mówiła Anna Paluch, poseł PiS.

- Dlaczego rząd nie chce ułatwić gminom realizacji zadania własnego przez ich spółki, co m.in. pozwoliłoby im na ochronę miejsc pracy - oburzał się Zbigniew Zaborowski, poseł SLD.

- W Polsce tylko w 13 przypadkach wojewódzcy inspektorzy środowiska nałożyli kary za brak przetargów. W przypadku Czorsztyna, do którego nawiązuje pani poseł, ta kara została zawieszona - odpowiadał Janusz Ostapiuk, wiceminister środowiska.

Dodał, że zawarto konsensus między przedsiębiorstwami prywatnymi a samorządowymi. Jego zerwanie wywołałoby sprzeciw, bo na rynku odpadów działają 272 przedsiębiorstwa samorządowe i aż 3,7 tys. prywatnych.

Urszula Mirowska-Łoskot

urszula.mirowska@infor.pl

Ustawa skierowana do Senatu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.