Nowe przepisy, stare nawyki. Przełomu nie będzie
dodatek specjalny - co nowelizacja zmienia w przetargach
19 października wejdzie w życie kolejna nowelizacja prawa zmówień publicznych. Szumnie zapowiadane zmiany nie są wprawdzie tak rewolucyjne, jak się początkowo wydawało, ale i tak zapewne przysporzą sporo kłopotów zamawiającym. Zwłaszcza że czytając nowe przepisy, można odnieść wrażenie, iż za sprawą jednej nowelizacji ustawodawca chciał naprawić życie społeczne i gospodarcze kraju. Zatrudnieni przy robotach powinni mieć umowy o pracę, znaleziono sposób na odrzucenie oferty z rażąco niską ceną i w ogóle strącono cenę z piedestału. Przede wszystkim zamówienie ma być wykonane dobrze jakościowo. No i z zasobów oferowanych przez podmioty trzecie trzeba korzystać we właściwy sposób.
To wszystko prawda. Tyle że trudno uczciwość i zdrowy rozsądek zadekretować zmianą przepisów. W dodatku od lat krytykowanych.
Zdaniem ekspertów z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka przy podsumowaniu wad i zalet nowelizacji rachunek zysków i strat wypada niekorzystnie. Tym bardziej zachęcamy do przeczytania przygotowanego dodatku.
z.j.
@RY1@i02/2014/190/i02.2014.190.08800010c.802.jpg@RY2@
D1-16
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu