Patologiczna walka z patologią
Tworzone na kolanie regulacje, które mają pomóc w walce z nieprawidłowościami, bardzo często prowadzą do jeszcze gorszych wynaturzeń. Tak było z przepisem, który miał zapobiegać zmowom przetargowym poprzez zatrzymywanie wadium firm, które nie godzą się na uzupełnienie braków w dokumentach. Nie mam pojęcia, jak często wykonawcy celowo nie donosili brakujących papierów, po to by manipulować wynikami przetargu i zmuszać administrację publiczną do wyboru droższej oferty. Obserwując zaś, co stało się po wprowadzeniu tego przepisu, z całą pewnością mogę stwierdzić, że uderzył on przede wszystkim w uczciwych przedsiębiorców. Bardzo często takich, którzy zwyczajnie pomylili się w ocenie swoich możliwości. Myśleli, że spełniają warunki, a gdy okazywało się, że nie, to nie mogli donieść żadnych innych dokumentów, bo po prostu ich nie mieli.
Dlatego też ucieszyłem się, gdy w poselskim projekcie zmian w przepisach o zamówieniach zaproponowano wykreślenie tego szkodliwego przepisu. Szybko jednak okazało się, że na to nie będzie zgody rządu. A wypracowany kompromis owszem będzie korzystny dla niektórych firm, ale dla innych już szkodliwy. Jeśli nie zgodzą się na poprawienie omyłek, co de facto oznacza zmiany w ofercie, one także stracą wpłacone zabezpieczenie. W ten sposób historia zatacza koło. Próba naprawienia błędów legislacyjnych najprawdopodobniej skończy się popełnieniem kolejnych.
@RY1@i02/2014/150/i02.2014.150.000000200.802.jpg@RY2@
Sławomir Wikariak dziennikarz Gazety prawnej
Sławomir Wikariak
dziennikarz Gazety prawnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu