Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Strach paraliżuje zamówienia

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Zdanych UZP wynika, że machina przetargów znów się rozpędza. Jak transatlantyk wychodzący z portu. Oby tylko nie roztrzaskała się o mieszankę najniższej ceny, ofert rażąco niskich, których zamawiający nie potrafią wyeliminować, i szerokiego otwarcia rynku na egzotyczne firmy bez zaplecza w Polsce.

W naszym kraju można stosować inne kryteria niż cena (np. jakościowe). Nie stosuje się ich jednak w obawie przed wizytą służb kontrolnych i pomówieniami o korupcję. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe była w ubiegłym roku kontrolowana... 1322 razy. W oddziałach kolejowych w drzwiach zderzali się ze sobą pracownicy CBA, NIK, RIO, UZP i skarbówki. Niektórzy kontrolerzy byli bliscy "zadryblowania" się do nieprzytomności. Kontrolowali to samo co inne służby i w oparciu o te same dokumenty, a mimo to wnioski z kontroli bywały ze sobą sprzeczne.

Głos rozsądku już jest, i pochodzi od samych kontrolerów. Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski powiedział wczoraj jasno, że popiera postulat wprowadzenia bardziej elastycznych procedur przetargowych, odformalizowania postępowań, a zamiast najniższej ceny - zdecydowania się na kryterium najniższego całkowitego kosztu inwestycji. Czy urzędnicy w Polsce odważą się wreszcie stosować kryteria pozacenowe? To niewiadoma, od której w dużej mierze zależy, jak wydamy w najbliższych latach setki miliardów i jak na tym wyjdą firmy, które zdobędą publiczne zamówienia.

@RY1@i02/2014/106/i02.2014.106.00000020a.802.jpg@RY2@

Konrad Majszyk dziennikarz

Konrad Majszyk

dziennikarz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.