Budżety w czasach niepewności
Samorządu nie można traktować jak biznesu – tu inwestycje nie przynoszą zazwyczaj zysków finansowych
Przygotowanie budżetów na rok 2020 – jak zgodnie twierdzą samorządowcy – było jednym z najtrudniejszych zadań od lat, a to przez rosnące koszty, np. energii czy wywozu śmieci, czy zmiany w systemie podatkowym. Niespodziewanie na te problemy nałożyła się pandemia koronawirusa. Jej gospodarcze skutki okazały się bolesne także dla lokalnych budżetów. Ministerstwo Finansów przekonywało ostatnio, że sytuacja budżetowa samorządów jest taka jak w roku 2019 – nadwyżka w połowie roku sięgała ponad 12 mld zł, nadwyżka operacyjna była jeszcze większa. Samorządowcy mówią, że tak źle nie było od dawna. Kto ma rację?
– Gdy mówimy o stanie finansów samorządowych, możemy mieć na uwadze stan średni dla całego samorządu terytorialnego albo sytuację konkretnych jednostek samorządu, które się muszą mierzyć z wyzwaniami charakterystycznymi tylko dla nich – wyjaśnia Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora Biura Związku Powiatów Polskich. – Sytuacja ogólna, która w liczbach nie wygląda bardzo źle, nie zmienia tego, że pojedyncze jednostki mają kłopoty – dodaje i jako przykład podaje spadek dochodów z PIT, który rozkłada się bardzo nierównomiernie. W wiejskich gminach sięga on ledwie 3 proc., w dużych miastach to ok. 10 proc. To ogromna różnica.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.