Rozwój Mazowsza a COVID-19
Rozmowa z marszałkiem województwa mazowieckiego Adamem Struzikiem
fot. Krzysztof Kania
Ten rok został zdominowany przez COVID-19. Samorządy alarmują, że epidemia nadszarpnęła budżety, a kolejne lata będą ogromnym wyzwaniem finansowym.
Sytuacja finansowa samorządów w kolejnych latach nie jawi się optymistycznie. Dochody są mniejsze, a wydatków przybywa, chociażby tych związanych z zakupem środków ochronnych, dezynfekcją pomieszczeń itp., a przecież COVID-19 nie skończy się z rokiem kalendarzowym. Co chwilę, i to w tak trudnym czasie, powraca destrukcyjny pomysł podziału administracyjnego województwa. Uderzy w nas też estoński CIT bez żadnej rekompensaty. W przypadku Mazowsza oznacza to ubytek na poziomie 270–280 mln zł w przyszłym roku. To więcej niż wydajemy na inwestycje we wszystkich naszych szpitalach. Wprowadzenie takiego rozwiązania, oznacza konieczność cięć wydatków bieżących i inwestycji. Brak rekompensaty dla samorządów to świadoma decyzja rządu, jawnie uderzająca w stabilność samorządów. A trzeba podkreślić, że wśród województw to Mazowsze zostanie najbardziej dotknięte CIT-em estońskim, bo nasz budżet jest w największym stopniu uzależniony od CIT – ponad 80 proc. dochodów własnych stanowią udziały w podatkach. I ostatnia kwestia – mimo spadku dochodów z CIT, janosikowe w dalszym ciągu będziemy płacić na podstawie dochodów sprzed dwóch lat. W przyszłym roku zapłacimy ok. 50 mln więcej, czyli ok. 640 mln zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.