Diabeł tkwi w przepisach i pieniądzach
Lokalne władze mają wiele pomysłów, jak zapobiegać kolejnym przypadkom zakażeń koronawirusem i ograniczać rozlanie się epidemii. Obawiają się jednak, że ich działania zastopują ograniczone fundusze
Przygotowania do walki z drugą falą COVID-19 są finansowane przede wszystkim z dochodów własnych miast i gmin. A te w tym roku są dużo niższe niż w poprzednim, do czego przyczyniły się niespodziewane wydatki związane z wystąpieniem epidemii oraz niższe wpływy z podatków (m.in. z powodu zmian w PIT wprowadzonych w 2019 r., zwalniających z podatku osoby do ukończenia 26. roku życia czy obniżających stawkę podatku z 18 do 17 proc.).
Refundacji nie będzie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.