Mazowsze podlicza koszty
Do zbilansowania budżetu nowo powstałemu województwu mazowieckiemu (temu bez Warszawy) zabrakłoby ponad miliarda złotych – wynika z analiz wykonanych przez urząd marszałkowski podległy marszałkowi Adamowi Struzikowi. Urzędnicy wzięli pod uwagę wydatki regionu za 2018 rok i podzielili je pomiędzy hipotetyczne dwie nowe jednostki – województwa warszawskie i mazowieckie. Region stołeczny wziąłby na siebie 41 proc. tych wydatków, zaś tzw. mazowiecki obwarzanek – 59 proc. W obliczeniach uwzględniono także udziały we wpływach z CIT stanowiące prawie 90 proc. dochodów własnych obecnego województwa mazowieckiego. Po podziale mazowieckiemu przypadłoby zaledwie 13 proc. obecnych wpływów z tego tytułu, bo lwia część generowana jest w stolicy. Politycy PiS uważają, że Adam Struzik i PSL bronią swoich wpływów w regionie, a ewentualny podział administracyjny regionu miałby te układy przeciąć i pomóc bardziej sprawiedliwie rozdzielać eurofundusze. © ℗ A 2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.