Przepychanki o podział Mazowsza
Marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik spotkał się z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Przekonywał ich, że podział Mazowsza to zły pomysł. Zdaniem PiS marszałek przekracza kompetencje.
W ramach prac nad unijną perspektywą finansową na lata 2021–2027 Mazowsze zabiega o kilka miliardów złotych. Jak przyznał Struzik, w zeszłym tygodniu w urzędzie marszałkowskim odbyły się konsultacje z udziałem przedstawicieli KE. – Zdecydowanie opowiedzieliśmy się za jednym programem operacyjnym na lata 2021–2027 dla całego województwa mazowieckiego. To gwarancja spójnego rozwoju całego regionu – powiedział wczoraj Adam Struzik podczas wspólnego briefingu prasowego z prezydentem stolicy Rafałem Trzaskowskim. Wystąpienie obu polityków miało związek z możliwym podziałem administracyjnym woj. mazowieckiego (na Warszawę i okoliczne powiaty oraz pozostałą część Mazowsza), który poważnie rozważa PiS.
Politycy partii rządzącej nie ukrywają, że nie podoba im się taka aktywność Adama Struzika. – Pan marszałek troszkę wychodzi poza swoje kompetencje. Ale obawa, że skończy się możnowładztwo w regionie, widocznie jest silniejsza – komentuje Krzysztof Sobolewski z PiS. Część jego partyjnych kolegów w działalności Struzika dopatruje się wręcz analogii ze sposobem funkcjonowania marszałka Senatu. Tomasz Grodzki jest krytykowany przez PiS za prowadzenie „równoległej polityki zagranicznej”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.