Szczepionkowy dowóz z wątpliwościami
Samorządy szykują się na dowożenie wybranych mieszkańców do punktów szczepień. Ale już ujawniają się pierwsze problemy i niejasności dotyczące operacji
Rząd i władze lokalne porozumiały się, że dowiezienie osób niepełnosprawnych i wykluczonych transportowo do punktów szczepień przeciwko COVID-19 będzie zadaniem gmin. Każda jednostka otrzyma zryczałtowaną kwotę za przewiezienie jednej osoby, zaś strona rządowa zadeklarowała dofinansowanie 80 proc. kosztów z tym związanych.
Zapisy na szczepienia ruszą od 15 stycznia, zaś podawanie preparatów rozpocznie się dziesięć dni później. Dlatego samorządy już teraz rozpoczęły przygotowania do akcji dowożenia części swoich mieszkańców do punktów medycznych. Ale jeszcze wczoraj lokalni włodarze wskazywali, że wciąż brakuje podstawy prawnej i jasnych wytycznych od rządu, które pozwoliłyby sfinansować tę operację. – Bez formalnej „podkładki” nie możemy zawrzeć kontraktu z podmiotami wykonującymi transport, inaczej złamiemy dyscyplinę finansów publicznych – wskazuje jeden z samorządowców. Od osoby z rządu słyszymy, że „podkładką”, na którą czekają samorządowcy, będą decyzje administracyjne wojewodów. – Powinny się ukazać już we wtorek 12. stycznia – zapowiada nasz rozmówca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.