Dziki: problem w miastach narasta
Mamy prawdziwą eksplozję populacji tych zwierząt na terenach zurbanizowanych, a walki z zagrożeniem nie ułatwiają rozproszone przepisy. Włodarze gmin chcą, by jasno określono ich obowiązki. Eksperci ten postulat popierają, ale resort środowiska takiej potrzeby nie widzi
Polskie miasta mają coraz większy problem z dzikami - w ostatnich tygodniach nie ma prawie dnia, żeby nie pojawiła się informacja na ten temat. W Legnicy dzik zaatakował sześcioletniego chłopca. Obrażenia mogły być śmiertelne - alarmował we wrześniu portal Legnica Nasze Miasto. W Gdyni dziki spacerują po centrum miasta, a w Gdańsku zaatakowały kobietę z psem - informowały z kolei trójmiejskie media. - Niedawno odebrałam telefon od mieszkańca, który stał przed stadem kilkudziesięciu zwierząt chodzących po jednej z uliczek - opowiada Edyta Zbieć, burmistrz 25-tys. podwarszawskiej Kobyłki. Przypadki, gdy ktoś staje oko w oko z dzikami na terenach zurbanizowanych, można mnożyć. Zresztą to, że problem narasta, potwierdzają statystyki.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.