Skarbnicy w samorządach zarabiają za mało. Wielu chce odejść z pracy
Osoby odpowiedzialne za budżet jednostek samorządu terytorialnego zarabiają znacznie mniej niż przedstawiciele sektora prywatnego. Ponadto ponad połowa z nich obawia się utraty stanowiska ze względu na zmianę władzy – wynika z najnowszego badania, z którym DGP zapoznał się jako pierwszy
Z formalnego punktu widzenia skarbnik jest głównym księgowym budżetu jednostki samorządu terytorialnego. Jego status i zakres obowiązków można porównywać z rolą dyrektora finansowego w przypadku gmin średniej wielkości (a takich jest najwięcej) lub korporacyjnego CFO w przypadku największych miast, operujących miliardami złotych w swoich budżetach.
– W mniejszych jednostkach ta praca bardziej przypomina pracę właściciela biura rachunkowego. Musi on wykonać swoje obowiązki, a po godzinach dokończyć wszystko to, czego nie zdążyli inni. Skarbników łączy to, że wszyscy pracują w rygorze środków publicznych. Wiąże się to z regularnymi kontrolami, mnóstwem sprawozdawczości, odpowiedzialnością przed mieszkańcami i radnymi. Od sektora prywatnego z pewnością odróżnia skarbników brak anonimowości, szczególnie w mniejszych społecznościach – mówi DGP Mateusz Klupczyński, CEO Publink, czyli firmy, która przeprowadziła wśród skarbników ankietę dotyczącą ich wynagrodzeń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.