Nawet ponad 75 mld zł na związki rozwojowe. Czy budżet państwa to udźwignie?
W najnowszej wersji projektu ustawy, która ma wprowadzić nową formę współpracy pomiędzy miastami a sąsiednimi gminami i powiatami, szacowane wydatki z budżetu państwa wzrosły o ponad 60 proc. Koszty działania związków rozwojowych w perspektywie 10 lat mogą sięgnąć ponad 75 mld zł.
Chodzi o związki rozwojowe, które mają tworzyć 82 tzw. miasta centralne wraz z okolicznymi samorządami. Jak wskazuje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR), głównym celem jest zrównoważony rozwój terytorialny oparty na policentrycznej sieci osadniczej, czyli takiej, w której gospodarkę napędza wiele ośrodków, a nie tylko kilka największych metropolii. Związki rozwojowe mają realizować wiele zadań, które – zdaniem projektodawców – wykraczają poza kompetencje dotychczasowych form współpracy lokalnych władz – związków gminnych czy powiatowych.
Ma to być odpowiedź m.in. na zjawisko depopulacji i związane z nim wyzwania, ale też suburbanizacji – chaotycznego rozlewania się zabudowy poza granice miast i oderwania miejsca zamieszkania od miejsca korzystania z usług. Na wspólne prowadzenie polityki gospodarczej czy transportowej potrzeba jednak pieniędzy. Te środki dla związków rozwojowych mają pochodzić m.in. z budżetu państwa. Projektowane koszty w ciągu 10 lat wzrosły jednak z niecałych 45,3 mld zł do ponad 75,4 mld zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.