Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Podatek od deszczu to często iluzoryczny ratunek dla budżetu

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Podatek od deszczu stanowi poważne zagrożenie dla wprowadzających go samorządów. Wątpliwe jest prawne uzasadnienie takiego podatku. Podatek od deszczu jest wprowadzany często w oderwaniu od uwarunkowań klimatycznych. Obowiązuje na terenach gmin górskich i nadmorskich, gdzie płaci się tzw. opłaty klimatyczne.

@RY1@i02/2009/201/i02.2009.201.092.002a.001.jpg@RY2@

Bogdan Koszuta, burmistrz miasta Wąbrzeźno

Bogdan Koszuta

burmistrz miasta Wąbrzeźno

Samorządy są ustawicznie obciążane przez państwo nowymi zadaniami. Na ich realizację muszą tradycyjnie szukać pieniędzy we własnych budżetach. Te są zazwyczaj tak chude, że gminom nie pozostaje nic innego, jak szukać nowych, niekonwencjonalnych źródeł dochodów. Ponad 70 gmin w Polsce takie niezbyt obfite źródło znalazło we wprowadzeniu opłaty za odprowadzanie ścieków opadowych i roztopowych, czyli potocznie mówiąc podatku od deszczu. To rozwiązanie nie nowe, bo od lat funkcjonuje w Niemczech czy Austrii.

Gminy, które wprowadzają opłatę, często tłumaczą się, że robią to nie po to, by z próżności sięgać do kieszeni mieszkańców, ale nauczyć ich ekologii, tzn. skłonić do zagospodarowywania wody z opadów i roztopów. Mówią, że wodę przecież można gromadzić w zbiornikach i następnie podlewać nią ogródek. Zapominają jednak, że większość obarczonych podatkiem osób nie ma możliwości stawiania przed posesją kilkusetlitrowych zbiorników i podlewania ogródków, których najczęściej brakuje w granicach miast.

Podatek od deszczu stanowi poważne zagrożenie dla wprowadzających go samorządów. Pierwsze z nich to prawne uzasadnienie takiego podatku. Dawno już minęły czasy, gdy obowiązywały słowne wytyczne pierwszego premiera okresu transformacji, że: - co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone. Dzisiejsze zapisy ustawy ustrojowej o samorządzie oraz orzecznictwo, wyraźnie ograniczają samorządom wprowadzanie uregulowań niedopuszczonych ustawą. Poza tym podatek od deszczu jest wprowadzany często w oderwaniu od uwarunkowań klimatycznych. Obowiązuje na terenach gmin górskich i nadmorskich, gdzie płaci się tzw. opłaty klimatyczne.

Dużym zagrożeniem jest niezrozumienie idei zasadności wprowadzenia takiego podatku wśród obywateli. Budowanie kanalizacji deszczowej powinno następować na podstawie dochodów wynikających ze wzrostu wartości gruntowych, będących konsekwencją zmian w planie, jak również z opłat adiacenckich. Dochody te są jednak iluzoryczne z wielu powodów. Skoro są ułomne zdaniem samorządów (i zasłużenie) dochody na ten cel. Jednocześnie marne są szanse utrzymania tego podatku w procesie odwoławczym.

Kolejne zagrożenie i chyba najważniejsze, to ryzyko, jakim obciążony zostaje samorząd na wypadek orzeczenia o nieprawnym wprowadzeniu takiego podatku. Jeśli wojewoda w procesie nadzoru tego nie zakwestionował, to odpowiedzialność samorządu powinna być mniej dotkliwa. Ale to pozostaje życzeniowym postulatem.

KS

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.