Dominuje transport oraz wsparcie przedsiębiorczości
Województwa doskonale radzą sobie z wydatkowaniem środków unijnych. Żadnemu z nich nie grozi w tym roku utrata wsparcia z UE. Trzy z nich osiągnęły już limit wydatków wymagany przez Brukselę na koniec 2011 roku.
Wdrażanie 16 regionalnych programów operacyjnych rozpoczęło się w drugiej połowie 2007 r. Mimo początkowego wolnego startu, w 2009 roku nastąpił znaczny postęp we wdrażaniu wszystkich programów. W porównaniu z 2008 rokiem, na koniec grudnia 2009 r., dwunastokrotnie zwiększył się stopień kontraktacji. Wartość podpisanych umów o przyznaniu dotacji wyniosła blisko 21 mld zł, co stanowi ponad 30 proc. alokacji wszystkich programów regionalnych na lata 2007 - 2013. W samym 2010 r. wartość podpisanych umów wzrosła jeszcze o połowę i przekroczyła 30,1 mld zł, co stanowi 44 proc. środków przeznaczonych na regionalne programy operacyjne.
Warto podkreślić, że mimo tego, że na niektóre rodzaje inwestycji skonsumowały już całą unijną alokację, to nadal są obszary, w których są dotacje do wzięcia.
Natomiast wartość wypłat, która już trafiła do beneficjentów, to 8,7 mld zł, czyli 12,7 proc. dostępnej alokacji. Jeszcze więcej, bo 9,2 mld zł wynosi kwota, o zwrot której Polska wystąpiła do Komisji Europejskiej. To prawie 13,5 proc. alokacji RPO. W samym czerwcu wartość płatności do beneficjentów wzrosła w stosunku do maja o 910 mln zł. Resort rozwoju obserwuje również znaczący wzrost złożonych przez urzędy marszałkowskie wniosków o refundację do KE. Wyniósł on 1,7 mld zł i jest siedem razy wyższy niż w maju. Tak wysoki poziom wnioskowania do KE plasuje regionalne programy (jako całość) na trzecim miejscu w ramach wszystkich programów operacyjnych realizowanych w obecnej perspektywie finansowej.
W maju do KE został złożony wniosek województwa mazowieckiego o refundacje poniesionych wydatków. Dzięki niemu wszystkie regiony spełniły unijną zasadę n+3 za 2007 rok i nie grozi nam utrata unijnego wsparcia. Zgodnie z tą zasadą do końca roku 2010 każdy z regionalnych programów operacyjnych powinien zawnioskować do KE o refundację kwoty odpowiadającej 14,02 proc. alokacji na lata 2007 - 2013. Ze względu Bruksela przekazała urzędem marszałkowskim zaliczkę w wysokości 9 proc. wartości ich programów operacyjnych, to każdy z regionów musiał do końca tego roku wydać 14,02 proc. alokacji.
Licząc w ten sposób na koniec 2011 roku, województwa będą musiały wydać ponad 19 proc. (28 proc. licząc z zaliczką) pieniędzy ze swoich RPO. Już teraz taki wynik osiągnęły województwa lubuskie, opolskie oraz podlaskie. Dodatkowo lubuskie i opolskie rozliczyły z KE ponad 20 proc. poniesionych wydatków, co oznacza, te dwa regiony spełniły warunek podstawowy dopuszczenia do Krajowej Rezerwy Wykonania.
Jest to dodatkowo pula środków UE dla regionów, które zostaną przeznaczona dla tych województw, które najsprawniej wydają środki unijne. W sumie do podziału będzie 512 mln euro. Środki te zostaną przyznane najlepszym regionom w I kwartale 2011 roku.
Jeśli przyjrzy się rodzajom inwestycji, na które do tej pory z regionalnych programów operacyjnych poszły unijne pieniądze, to dominuje transport oraz wsparcie przedsiębiorczości. Dotacje na te dwa obszary stanowią ponad 50 proc. wszystkich podpisanych do tej pory umów o przyznaniu dofinansowania.
O tym, że realizacja RPO idzie dobrze, świadczy także to, że w I półroczu województwa w 119 proc. wykonały rządowy plan wydatków z funduszy UE na ten rok. Podobnie było w ubiegłym roku. Wykonano w nim rządową prognozę w 97 proc.
Mariusz Gawrychowski
mariusz.gawrychowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu