Regiony będą miały większą swobodę
Na lata 2014 - 2020 potrzebny jest Polsce i Europie kolejny mocny budżet. W okresie słabnącej koniunktury Unia Europejska potrzebuje silnego impulsu inwestycyjnego i rozwojowego. W moim przekonaniu zapewni go właśnie efektywnie prowadzona polityka spójności. Bilans wykorzystania Funduszy Europejskich wypada w naszym kraju pozytywnie. W każdym roku zawdzięczamy im minimum 1 pkt proc. wzrostu PKB. Chcielibyśmy ten dobry wynik utrzymać również w kolejnej perspektywie finansowej, jednak oczywiste jest, że podział środków unijnych będzie w kolejnych latach wyglądał inaczej. Kształt budżetu determinują bowiem zmieniające się wyzwania oraz nowe realia społeczne i gospodarcze.
Obecny budżet jest bardziej infrastrukturalny, przyszły będzie w większej mierze wspierał przedsiębiorczość oraz innowacyjność. Przedstawiony w czerwcu przez Komisję Europejską projekt jest punktem wyjścia do dyskusji, jednak na ostateczne decyzje, w jaki sposób podzielimy fundusze, przyjdzie czas, gdy przekonamy się, ile pieniędzy mamy do dyspozycji. Liczymy jednak, że realnie będzie to pula nie mniejsza niż na lata 2007 - 2013. Biorąc pod uwagę cele Strategii EU-2020 najważniejsze będą innowacje, współpraca biznesu z uczelniami. W infrastrukturze "twardej" postawimy na kolej, drogi i gospodarkę wodno-ściekową, zgodnie z zobowiązaniami akcesyjnymi. Dotychczasowe wsparcie, mimo imponującego budżetu, nie jest w stanie pokryć najważniejszych potrzeb w dziedzinie infrastruktury transportowej, energetycznej czy ochrony środowiska. Dalsze prowadzenie działań rozpoczętych w ramach programu "Innowacyjna Gospodarka" nieodzowne jest także w przyszłości: bez rozbudowy społeczeństwa informacyjnego i gospodarki opartej na wiedzy nie mamy szans dołączyć do światowej czołówki. Podobnie z zacieśnianiem współpracy ponadregionalnej czy rozwojem kapitału ludzkiego.
W kolejnej perspektywie finansowej istotne miejsce będą zajmowały również samorządy. Skierujemy więcej pieniędzy niż obecnie na poziom regionalny. Już po dotychczasowych efektach wdrażania obecnych - krajowych i regionalnych - programów operacyjnych wyraźnie widać, że pewne projekty mogą z powodzeniem samodzielnie realizować województwa. Zgodnie z założeniami przyjętej rok temu przez rząd Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego samorządy będą dostawały więcej pieniędzy i miały większą swobodę w dysponowaniu nimi. Za główny cel stawiamy sobie wykorzystanie mocnych atutów regionów i czerpanie z ich już istniejących szeroko rozumianych zasobów.
Naszym priorytetem jest to, by w kolejnej perspektywie finansowej samorządy decydowały o przeznaczeniu nie tylko pieniędzy z Regionalnych Programów Operacyjnych, ale także tego, co do regionów trafi w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Ale podkreślam: po 2013 r. lokalne drogi i chodniki będą dotowane z Unii w coraz mniejszym stopniu. Samorządy powinny je w miarę możliwości finansować z własnych środków, czyli podatków wypracowanych na ich terenie.
Podsumowując - regiony bardzo dobrze radzą sobie z wydatkowaniem unijnych środków, co napawa optymizmem na przyszłość. Jeśli jednak miałabym dać samorządom wskazówkę na kolejne lata, sugerowałabym inwestowanie w projekty innowacyjne, prorozwojowe, zwiększające naszą konkurencyjność na arenie europejskiej.
@RY1@i02/2011/168/i02.2011.168.207.002a.001.jpg@RY2@
Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego
ŁS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu