Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Opłaty za żłobki z błędami

24 czerwca 2011

● Gminy podejmują uchwały o opłatach za żłobek, ale część z nich jest uchylana

Wojewodowie: Wysokość opłaty powinna zależeć od długości pobytu w żłobku

Zdaniem gmin opłaty mogą być ustalane na innych zasadach niż za przedszkola

Odkąd żłobki przestały być zakładami opieki zdrowotnej, ma być łatwiej je zakładać i prowadzić. To jednak oznacza zmianę zasad ustalania opłat za pobyt dziecka w żłobku. I pojawia się problem. Gminy określając ich wysokość, stosują różne zasady. Ustalając opłatę, jedne kierują się liczbą godzin przebywania dziecka w żłobku, a inne wyliczają ją procentowo od wysokości płacy minimalnej.

Wojewodowie, którzy muszą zaakceptować uchwały z opłatami, zastanawiają się, co robić w takiej sytuacji. Część z nich kwestionuje je. Tak zrobił wojewoda dolnośląski. Samorządy już obawiają się, że sprawy dotyczące ustalania opłat za żłobki znajdą swój finał w sądach. Podobnie jak kilka lat temu te związane z opłatami za przedszkola. Dopiero wyroki sądów spowodowały zmianę przepisów i ujednolicenie zasad ich ustalania.

Gminy, zgodnie z art. 58 ust. 1 ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz.U. nr 45, poz. 235), w uchwale podejmowanej przez radnych mają określić wysokość opłaty za pobyt dziecka w żłobku oraz maksymalną wysokość opłaty za wyżywienie.

- Przepisy ustawy wskazują na dwa obowiązkowe elementy, które muszą znaleźć się w uchwale, wysokość opłaty za dodatkowy pobyt dziecka, przekraczający 10 godzin opieki oraz zasady udzielania i wysokość zwolnień w opłatach, jeżeli gmina zdecyduje się na ich wprowadzenie - mówi Renata Purgal, wiceprezydent Legnicy.

Gminy w uchwałach określają więc w różny sposób wysokość opłaty. Koło i Gdynia wprowadziły miesięczną opłatę w wysokości odpowiednio 115 zł i 250 zł. Z kolei radni w Obornikach Śląskich określili wysokość opłaty jako 15 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę (208 zł). W podobny sposób ustaliły opłaty Legnica i Lubin. Właśnie te trzy uchwały zostały uchylone przez wojewodę dolnośląskiego. W swoim rozstrzygnięciu nadzorczym z 8 czerwca (nr NK-N.4131.444.2011.JT-1) dotyczącym uchwały radnych Obornik Śląskich argumentował, że cechy usług świadczonych przez żłobek nadają mu charakter świadczenia cywilnoprawnego i ma w tym przypadku zastosowanie zasada ekwiwalentności świadczeń. To oznacza, że opłatę wnosi się za konkretne świadczenia i w relacji do ich realnych kosztów. Wojewoda dodał też, że stawka opłaty za żłobek powinna uwzględniać istniejące różnice pomiędzy zakresem, w jakim rodzice korzystają z usług żłobka. Brak jest zatem podstaw do przyjęcia w uchwale jednakowej stawki opłaty dla wszystkich rodziców, bo dziecko, które przebywa w placówce 6 godzin, korzysta w mniejszym stopniu ze świadczeń tam udzielanych niż maluch, który przebywa w żłobku przez 10 godzin.

Ze stanowiskiem wojewody nie zgadzają się gminy, które muszą zmienić swoje uchwały.

- Ustawa nie zabrania zastosowania procentowego określenia wysokości opłaty - mówi Renata Purgal.

Co więcej w taki sam sposób swoje uchwały skonstruowały Lublin i Rzeszów. Zastrzeżeń do nich nie mieli wojewodowie i obydwie zostały opublikowane w wojewódzkich dziennikach urzędowych.

- Nasza uchwała określa, że opłata będzie stanowić 10 proc. minimalnej płacy. Przyjęcie takiego rozwiązania pozwala nam uniknąć konieczności zmieniania jej co roku, jeżeli będziemy chcieli podwyższyć opłaty w związku z rosnącymi kosztami utrzymania - mówi Barbara Danieluk, zastępca dyrektora wydziału zdrowia i polityki społecznej Urzędu Miasta w Lublinie.

Michał Marszałek, dyrektor biura ds. ochrony zdrowia UM Krakowa, zwraca jednak uwagę, że przepisy art. 58 ustawy mówią o ustaleniu opłaty, a nie wskaźnika do jej obliczania. Dlatego w uchwale przyjętej przez radnych 25 maja wymieniona jest opłata kwotowa.

- Ma ona charakter stałej miesięcznej opłaty, bo żłobek musi zapewniać gotowość na przyjęcie dzieci niezależnie od tego, czy dziecko przebywa przez 6 czy 10 godzin w placówce - mówi.

Zdaniem Renaty Purgal kłopoty związane z prawidłowym konstruowaniem uchwał dotyczących opłat za żłobki przypominają te, które samorządy miały w przypadku ustalania opłat za przedszkola. Wojewodowie i sądy administracyjne uchylali uchwały samorządów, bo wymagali dokładnego wskazania świadczeń, które wchodzą w zakres bezpłatnej podstawy programowej oraz świadczeń, za które będą pobierane opłaty.

- Wojewoda nie powinien jednak stosować analogii, bo przepisy określające opłaty za przedszkola są inaczej skonstruowane niż przepisy ustawy żłobkowej - mówi Andrzej Pudełko, naczelnik wydziału oświaty i kultury UM w Lubinie.

Dodaje, że w przedszkolach jest możliwość stosowania stawki godzinowej, ponad to, co wykracza poza realizację 5-godzinnej podstawy programowej. W żłobkach natomist godzinowa stawka opłaty dotyczy opieki przekraczającej 10 godzin. Gmina przygotowała jednak nowy projekt uchwały, który uwzględnia uwagi wojewody.

- Biorąc pod uwagę dotychczasowe rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów, gminy powinny stosować stawkę miesięczną lub godzinową opłat - mówi Katarzyna Przyborowska, radca prawny z Kancelarii Prawnej Lege Artis z Torunia.

Może je to uchronić od problemów w przyszłości, jeżeli na przykład rodzice będą chcieli je zaskarżyć do sądu i żądać zwrotu poniesionych opłat.

@RY1@i02/2011/121/i02.2011.121.183.006a.001.jpg@RY2@

Obowiązki gmin związane z ustawą żłobkową

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.