Gminy wprawdzie w kryzysie, ale jest 6 mld zł nadwyżki
Dochody rosną, wydatki maleją, ale wszystko pod kontrolą - wbrew opinii o złej sytuacji finansowej, wcale nie jest tak tragicznie. Nie znaczy to jednak, że nie ma zagrożeń, i to poważnych
Jak wynika z udostępnionych przez resort finansów sprawozdań budżety gmin, powiatów, województw samorządowych w pierwszym półroczu 2012 r. zamknęły się nadwyżką 6 mld 604 mln zł. Planowano natomiast ponaddwukrotnie wyższy deficyt (13 mld 666 mln zł).
Według Hanny Majszczyk, wiceministra finansów, sytuacja ta jest wynikiem pozostawienia na niezmienionym poziomie progów w podatku dochodowym, którego część przekazywana jest samorządom. W latach 2010 i 2011 gminom, powiatom i województwom dało to dodatkowy dochód w wysokości 600 mln zł. Prócz tego w ubiegłym roku z budżetu państwa na realizację zadań własnych samorządów przekazano ponad 6 mld zł. Realizowany był także program dofinansowania dróg lokalnych, w ramach którego na konta jednostek samorządowych wpłynęło dodatkowo ponad 3 mld zł.
Więcej niż rok temu
Dochody ogółem jednostek samorządu terytorialnego w pierwszym półroczu br. wyniosły 88 mld 258 mln zł, 48 proc. planu na rok 2012. W stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego były one wyższe o 5,2 proc.
Największy udział miały tzw. dochody własne (dochody bez subwencji ogólnych i dotacji na realizację poszczególnych celów). W pierwszym półroczu br. łącznie na konta jednostek samorządu terytorialnego wpłynęło z tego tytułu w sumie 42 mld 137 mln zł, co stanowiło 46,6 proc. realizacji całego, rocznego planu. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego zrealizowane dochody własne były wyższe o 6,4 proc.
Oszczędna gospodarka
Jak wynika z udostępnionych sprawozdań, samorządy w pierwszym półroczu br. wstrzemięźliwie wydawały środki związane z realizacją zadań własnych. Zapewne z powodu obawy przed nadciągającym kryzysem, w pierwszym półroczu br. samorządy dość oszczędnie gospodarowały publicznym groszem. Łączna kwota wydatków, jak wynika z udostępnionych sprawozdań, wyniosła 81 mld 655 mln zł, co stanowiło zaledwie 41,3 proc. kwoty planowanych wydatków. Na wydatki majątkowe, związane z realizacją inwestycji, powiększaniem bazy dochodów, które mają być zrealizowane w przyszłości, wydano tylko 9 mld 960 mln zł, co stanowiło mniej niż jedną piątą planu na rok 2012. W tym samym okresie ub. roku tego typu wydatki były wyższe o 5,3 proc.
Najczęściej stosowaną zachętą do inwestowania są zwolnienia z podatków od nieruchomości. Takie prawo przyznaje samorządom art. 7 ustawy z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych - t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 95, poz. 613. Zawiera ona zbiór kilkunastu przedmiotowych i kilku podmiotowych zwolnień. W praktyce najczęściej stosowane są zwolnienia dla gruntów stanowiących nieużytki lub grunty zadrzewione i zakrzewione na których nie prowadzi się działalności gospodarczej. Ale w katalogu znajdują się także ulgi dotyczące infrastruktury kolejowej, portowej czy lotniczej.
Warto pamiętać, że zwolnienia z podatku od nieruchomości, stanowiące tzw. regionalną pomoc inwestycyjną, powinny być udzielane zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 5 sierpnia 2008 r. w sprawie warunków udzielania zwolnień od podatku od nieruchomości oraz podatku od środków transportowych, stanowiących regionalną pomoc inwestycyjną (Dz.U z 2008 r. nr 146, poz. 927). W przeciwnym wypadku podlegają bowiem restrykcyjnej notyfikacji Komisji Europejskiej. Dostęp do nich zatem powinien być udzielany w przypadku realizacji nowej inwestycji albo zakończyć się zwiększeniem zatrudnienia.
Na rynku długu
W pierwszym półroczu 2012 r. zadłużenie w jednostkach samorządu terytorialnego wyniosło 64 mld 400 mln zł i było o 15 proc. wyższe od długu w analogicznym okresie roku ubiegłego. Natomiast w stosunku do całego 2011 r. spadło o 2,0 proc. Tylko z tytułu emisji obligacji komunalnych, jak wynika z danych agencji Fitch Polska, dług na koniec ubiegłego roku wyniósł 14,35 mld zł i był o ok. 35 proc. wyższy niż rok wcześniej (10,85 mld zł). W 2011 r. jednostki samorządu terytorialnego sprzedały obligacje o wartości 4,6 mld zł, o około 1,5 proc. większej niż w 2010 roku.
W tym roku jednak, jak zauważają specjaliści, większość dużych miast nie planuje emisji papierów dłużnych. Na pewno nie przewiduje tego Warszawa, dotychczas największy emitent obligacji komunalnych. Po dodatkowe środki nie sięgną także, jak wynika z zapowiedzi, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Gdynia, Lublin, Bydgoszcz ani Białystok. Zdaniem specjalistów niechęć do sprzedaży długu wynika z wysokiego poziomu zadłużenia. W ubiegłym roku stolica sprzedała papiery wartości 600 mln zł, Kraków - 300 mln zł, Poznań - 280 mln zł, Białystok - 270 mln zł, Gdańsk - 233 mln zł, Łódź - prawie 170 mln zł, a Wrocław - 112,5 mln zł. Jednak jak sugerują specjaliści dopiero pod koniec roku będzie wiadomo, czy rzeczywiście miasta nie sięgną po tego typu finansowanie. W ubiegłym roku bowiem większość emisji została przeprowadzona w listopadzie i grudniu.
Wiadomo, że dług będą próbowały sprzedać natomiast mniejsze ośrodki. W tym roku emisję obligacji o wartości 10 mln zł planuje Opole. Nie jest wykluczone, że papiery wypuści Szczecin i Kraków. Miasta te jednak uzależniają ewentualną emisję od sytuacji na rynkach finansowych (na razie jest słaba) oraz kosztów ewentualnego kredytu. Emisje jednak nie powinny przekraczać każdorazowo kilkudziesięciu mln zł. Coraz bardziej aktywne na rynku długu są także województwa. Spośród największych w ub. roku papiery wyemitowały, jak wynika z danych resortu finansów, pomorskie, wielkopolskie i łódzkie. Każda emisja była warta po około 100 mln zł.
Prawda statystyczna
Nie znaczy to jednak, że finansowa sytuacja samorządów jest całkowicie pozbawiona zagrożeń. Jak twierdzi Piotr Zgorzeliński, szef sejmowej komisji samorządu terytorialnego (PSL), w latach 2005-2011 nastąpiły istotne zmiany ustawowe, które spowodowały zmniejszenie dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego, a jednocześnie przekazały im nowe zadania albo rozszerzyły zakres dotychczasowych. Samorządy były także obciążone, jak zauważa poseł, wydatkami związanymi z wykorzystaniem funduszy europejskich (konieczny wkład własny). Wiele jednostek (np. Toruń) boryka się także z ogromnym zadłużeniem, które powoli zbliża się do niebezpiecznych poziomów.
Podsumowując, ze statystyk wyłania się nie najgorszy obraz kondycji finansowej samorządów, w poszczególnych przypadkach może być ona dużo słabsza.
Aleksandra Kozicka-Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu