Pospolite ruszenie po pieniądze z Unii
Choć negocjacje budżetu Wspólnoty trwają, miasta już szykują dokumenty, by gładko wejść w nową perspektywę
Urzędnicy siedmiu największych miast zapewniają, że mieszkańcy nie odczują nagłego zahamowania inwestycji w newralgicznym okresie 2013 - 2014. Skończy się wsparcie UE przewidziane na lata 2007 - 2013, a uruchomienie kolejnej perspektywy finansowej na okres 2014 - 2020 będzie dopiero przygotowywane.
Miasta mają ambitny plan zakończenia trwających inwestycji i jednoczesnego aplikowania o dofinansowanie dla nowych, dopiero planowanych.
Zarząd województwa małopolskiego prowadzi już nabór projektów. - Te zakwalifikowane będą mogły uzyskać dofinansowanie z obecnej perspektywy na opracowanie dokumentacji inwestycji, które będą finansowane z kolejnej - mówi Katarzyna Fiedorowicz-Razmus z krakowskiego urzędu miasta.
W Warszawie trwają prace nad dokumentacją dla kolejnych dwóch odcinków drugiej linii metra. - Zależy nam na tym, by po otwarciu konkursów z ram 2014 - 2020 Warszawa mogła przedstawić komplet potrzebnych dokumentów i decyzji - wyjaśnia Monika Żukowska ze stołecznego ratusza.
Katowice rozpoczęły przygotowania już z końcem 2011 r. Miasto pracuje nad założeniami do przyszłego regionalnego programu operacyjnego dla województwa śląskiego.
Łódź również zakasała rękawy. - Pierwsze konkursy w ramach nowej perspektywy UE ruszą na początku 2014 r. W 2013 r. prowadzone będą prace nad kształtem list priorytetów z projektami strategicznymi dla regionu - mówi Marcin Masłowski, rzecznik prezydenta miasta.
Lublin i Kraków wskazują, że część obecnie prowadzonych inwestycji współfinansowanych przez Brukselę i tak zakończą dopiero w 2014 r., np. budowę Centrum Kongresowego w Krakowie. Umożliwia to zasada n+2, która oznacza, że środki przyznane w latach 2011 - 2013 można wykorzystać do 2015 r. To ma pozwolić płynnie wejść w okres, kiedy dostępna będzie nowa pula pieniędzy.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zakłada, że regiony nie przerobią wszystkich przyznanych im środków unijnych do końca 2013 r. - To, że zakontraktowały 90 proc. środków z funduszy unijnych, nie oznacza, że na takim poziomie zdążą je wykorzystać - przypomina wiceminister Paweł Orłowski.
Miasta zamierzają też szukać alternatywnych źródeł finansowania. - Można się ubiegać o dofinansowanie ze Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy, który zakłada 5-letni okres zaciągania zobowiązań i 10-letni okres ich inwestowania - tłumaczy Katarzyna Fiedorowicz-Razmus z Krakowa. Poza tym do kwietnia 2014 r. samorządy będą mogły uzyskać dofinansowanie z mechanizmu finansowego EOG czy grantów norweskich.
Ta rywalizacja o pieniądze z następnej perspektywy nie może dziwić. - Zakładamy, że po 2014 r. samorządy dostaną nie mniejsze wsparcie niż obecnie, a ich odpowiedzialność za wdrażanie projektów będzie większa - mówi wiceminister Orłowski.
Jednak niezależnie od tego, ile pieniędzy pozyskamy w najbliższych latach, najważniejsze jest to, że nasi urzędnicy zrozumieli, iż nie warto czekać ze wszystkim na ostatnią chwilę.
51,3 tys. wniosków złożono w ramach regionalnych programów operacyjnych do 30 czerwca 2012 r.
56,1 mld zł wyniosło dofinansowanie UE do połowy tego roku
7,1 mln zł wyniosła średnia wartość projektu współfinansowanego z UE na Mazowszu
2,9 mln zł wynosi najmniejsza średnia wartość projektu w ramach RPO (woj. śląskie)
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu