Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Małe gminy nie chcą się łączyć, bo wolą subwencję

30 czerwca 2018

Niewielkie samorządy wolą takimi pozostać i z tego tytułu otrzymywać pokaźne wsparcie oświatowe. A to rośnie z roku na rok

Do 13 grudnia potrwają konsultacje projektu ustawy samorządowej przygotowanej przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji (MAiC). Wprowadza on zmiany w strukturach organizacyjnych samorządów, zmiany w podatkach i opłatach lokalnych, a także upraszcza niektóre przepisy prawa administracyjnego odnoszące się do lokalnych władz.

Największe dyskusje wśród samorządowców wywołują jednak rozwiązania zachęcające małe gminy i powiaty do łączenia się w większe jednostki. MAiC przekonuje, że małe samorządy mają problemy związane z wyższymi kosztami działalności, brakiem wystarczającego zaplecza kadrowego, niekorzystną strukturą demograficzną czy tą wynikającą z migracji. Połączenie się miałoby te kłopoty wyeliminować i poprawić jakość życia mieszkańców.

Resort nie wziął jednak pod uwagę tego, jak atrakcyjny kąsek dla małych gmin poniżej 5 tys. mieszkańców (jest ich ok. 600) stanowi subwencja oświatowa. Zwłaszcza że ta wypłacana najmniejszym gminom w latach 2006-2013 wzrosła łącznie o 48 proc. - z 4026 mln zł do 5945 mln zł.

To się opłaca

Rząd tłumaczy, że w takich samorządach jednostkowe koszty kształcenia uczniów są wyższe z uwagi na mniejszą dostępność oddziałów. Pojawia się także konieczność wypłacania dodatków wiejskich i mieszkaniowych dla nauczycieli.

Ale, jak podkreślają samorządowcy, mechanizm wpłat jest tak skonstruowany, że jeżeli gmina przekroczy liczbę 5 tys. mieszkańców, straci od kilku do nawet kilkunastu procent subwencji oświatowej. Obecnie takich gmin balansujących na granicy wspomnianego limitu jest w Polsce kilkadziesiąt.

Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz i wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP, precyzuje, że problem ten dotyczy raczej określonego typu gmin.

- Jeżeli gmina wiejska ma nawet 15 tysięcy mieszkańców, to wciąż może liczyć na preferencje - ma wagę wiejską będącą jednym z elementów wyliczania wysokości subwencji. Problem dotyczy miasteczek, które te preferencje mogą stracić - dodaje Marek Olszewski.

Jego zdaniem m.in. właśnie z powodu otrzymywanych subwencji oświatowych skłonność do łączenia się gmin będzie niewielka. - To są znaczące kwoty. W małych samorządach subwencja stanowi nieraz 50 proc. rocznego budżetu - twierdzi wójt.

Brakuje środków

Strata części subwencji może być ogromnym ciosem dla finansów gminy. Najczęściej to, co samorządy otrzymują z budżetu centralnego, i tak nie wystarcza na pokrycie bieżących potrzeb. Wśród lokalnych włodarzy krążą nawet informacje o wójtach, którzy w obawie przed przekroczeniem bariery 5 tys. mieszkańców, starają się nie zachęcać nowych osób do osiedlania się na terenie gminy. I to mimo że dzięki temu zwiększyłyby się dochody jednostki z tytułu podatków.

- Problem w tym, że jeżeli stracę część subwencji, pieniądze na oświatę trzeba znaleźć gdzie indziej. W efekcie nie będzie środków na drogi i kanalizację, które też są potrzebne w gminie - mówi w rozmowie z DGP jeden z samorządowców.

Lokalne władze po cichu liczą, że Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) zmieni algorytm podziału subwencji. Niektórzy z nich uważają, że problem może być rozwiązany np. poprzez skokowe obniżanie jej poziomu wraz z przekraczaniem poziomu 5 tys. mieszkańców.

Jednak w odpowiedzi na nasze pytania resort rozwiewa wszelkie wątpliwości. - MEN nie planuje wprowadzenia zmian w algorytmie podziału części oświatowej subwencji ogólnej na 2014 r. Należy zauważyć, że ustalenie dowolnego progu granicznego zawsze będzie się wiązało z faktem, że część gmin będzie ten próg przekraczać, nawet o jednego mieszkańca - poinformował nas resort.

@RY1@i02/2013/228/i02.2013.228.183000800.802.jpg@RY2@

Pieniądze na oświatę

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Projekt w trakcie konsultacji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.