Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Janosikowe do zmian. Rząd stawia jednak warunki

3 lipca 2018

Finanse

W środę, podczas wieczornych głosowań, posłowie zdecydowali o skierowaniu projektu zmian w regionalnej daninie do dalszych prac w komisjach sejmowych. Muszą przekonać do nich resort finansów, a to nie będzie łatwe.

Propozycję nowelizacji ustawy z 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (t.j. Dz.U. z 2010 r., nr 80, poz. 526) wypracowała w zeszłym roku specjalna podkomisja pod kierownictwem Waldyego Dzikowskiego (PO). Jednak w lipcu ubiegłego roku połączone komisje samorządu terytorialnego i finansów odrzuciły te rozwiązania. Posłom nie spodobało się, że ewentualne ubytki w daninie mają lokalnym władzom zrekompensować pieniądze pochodzące z rezerwy drogowej.

Jednak gdy premier Donald Tusk, kilka tygodni temu zapowiedział zmiany w janosikowym od 2015 r., stało się jasne, że problem trzeba rozwiązać. Dlatego wczoraj Sejm głosował nad odrzuceniem sprawozdania połączonych komisji. To był jedyny sposób, aby wznowić prace nad projektem.

Absurd tej sytuacji skrytykowali przedstawiciele opozycji.

- Sami się gubicie w tym, czego chcecie. Najpierw składacie wniosek o nieprzyjęcie sprawozdania komisji, a następnie o odrzucenie odrzucenia - mówił w Sejmie poseł Romuald Ajchler z SLD.

Dla Rafała Szczepańskiego z inicjatywy Stop Janosikowe najważniejsze jest jednak to, że sprawa wróciła do Sejmu. Teraz posłowie muszą znów wypracować projekt zmian. To może być trudne, gdyż dotychczasowa propozycja zakładała użycie środków z rezerwy drogowej na pokrycie luk w janosikowym po jego obniżeniu. Ministerstwo Finansów właśnie dało zaś sygnał, że może się na to nie zgodzić.

- Projekty nie mogą generować ubytków w finansach państwa, bo jesteśmy po nowelizacji budżetu. Rozwiązanie problemu w proponowany sposób wymagałoby cięć w innych pozycjach budżetowych- argumentowała Hanna Majszczyk, wiceminister finansów.

Autorzy propozycji zmian w janosikowym nie znaleźli na razie alternatywnego pomysłu.

- Rezerwa drogowa jest rozdzielana przez ministra finansów w porozumieniu z ministrem transportu. Będziemy musieli w trójkę usiąść i omówić tę sprawę. Niemniej wkład budżetu państwa jest konieczny - mówi DGP Waldy Dzikowski.

Podobnie wypowiada się Rafał Szczepański.

- Budżet musi partycypować w zmianach. Sprawą drugorzędną jest to, czy pieniądze będą pochodzić z subwencji drogowej, czy z innej rezerwy budżetowej - podkreśla Rafał Szczepański. Zapowiada, że prowadzone będą prace nad nowym rozwiązaniem.

Tomasz Żółciak

tomasz.zolciak@infor.pl

Skierowany do prac w komisji

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.