Senat podzielił odpowiedzialność za drogi. Samorządy niezadowolone
Infrastruktura
Senatorowie przyjęli bez poprawek budzącą ogromne kontrowersje nowelizację ustawy o drogach publicznych.
Nowe przepisy wprowadzają piramidę drogową, która - zdaniem samorządów - nie dość, że może skomplikować nadzór nad siecią tras różnych kategorii, to jeszcze skłóci ze sobą lokalne władze.
Obecne przepisy stanowią, że jeśli obok istniejącej drogi krajowej GDDKiA wybuduje ekspresówkę, ta pierwsza automatycznie staje się drogą gminną. Tym samym remonty i utrzymanie trasy spadają na barki burmistrza, wójta albo prezydenta miasta. Od 2007 r. gminy przejęły w ten sposób ponad 620 km nie swoich dróg.
Nowelizacja zakłada, że pozbawione statusu krajowości drogi automatycznie przejmie teoretycznie najbogatszy samorząd województwa. Ale w zamian marszałek będzie mógł jednak przekazać część odcinków swoich dróg powiatowi, ten z kolei przerzuci część swoich tras na gminy. Te ostatnie nie mają już na kogo zrzucić drogowego ciężaru. Na osłodę parlamentarzyści pozwolili gminom przekazać do samorządu województwa drogi, które przejęły one w myśl obecnych przepisów.
W opinii lokalnych władz to niewielka pociecha w porównaniu z tym, co w kolejnych latach gminy będą musiały przejąć od samorządów wyższego szczebla. Senator Andrzej Owczarek (PO) w rozmowie z DGP bronił nowelizacji. - Obecny system jest niewydolny, a ta swoista kaskada rozkłada ciężar równomiernie pomiędzy samorządy różnego szczebla - argumentował.
Tomasz Żółciak
Ustawa trafi do podpisu prezydenta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu