Inwestycje drogowe w miastach idą w parze z wdrożeniami ITS
Rozwiązania ITS kryją w sobie ogromny potencjał poprawy bezpieczeństwa na drogach. Samorządy są świadome, że nie jest to już luksus i fanaberia, ale integralna część drogowych inwestycji
Z roku na rok przybywa miast, które wdrażają ITS. Na razie są to głównie tradycyjne rozwiązania, np. związane z zarządzaniem ruchem i systemami informacji. Rośnie jednak zainteresowanie systemami zaawansowanymi, np. do wprowadzenie stref płatnego wjazdu lub tzw. ekostref.
- Są już takie miasta, które przyznają, że jednym ze sposobów ograniczenia problemów komunikacyjnych jest wprowadzanie stref ograniczonego dostępu, wspartego bodźcami ekonomicznymi, a nie wyłącznie znakami zakazu. Przykłady miast, które w ostatnim czasie rozstrzygnęły przetargi, to Koszalin, Rzeszów, Poznań i Białystok - wskazuje Marek Cywiński, dyrektor generalny Kapsch Telematic Services.
Podstawą rozwiązań ITS są systemy informatyczne. Dzięki ich zdolności do rozpoznawania numerów rejestracyjnych umożliwiają one np. różnicowanie opłat w zależności od typu pojazdu czy ilości emitowanych spalin.
- W Mediolanie wprowadzenie tzw. Ecopass spowodowało zmniejszenie zanieczyszczenia cząstkami stałymi o 57 proc. jednego roku - zaznacza Marek Cywiński.
Skąd finansowanie
Samorządy poszukujące funduszy na inwestycje infrastrukturalne powinny przyjrzeć się nowym instrumentom finansowania z unijnej perspektywy budżetowej 2014-2020, w tym Connecting Europe Facility - CEF. Miasta chcące włączyć się do tego sytemu będą mogły ubiegać się o środki CEF. Nowy instrument finansowy zostanie uruchomiony w unijnej perspektywie budżetowej 2014-2020. Zainteresowani będą w nim mieli dostęp do łącznej kwoty 21 mld euro. W tej sumie 10 mld euro będzie pochodziło z przesunięcia środków na unijne projekty Funduszu Spójności. Tą pulą pieniędzy zadysponuje Komisja Europejska w porozumieniu z poszczególnymi krajami członkowskimi.
Na pewne środki finansowe można również liczyć z programu Horyzont 2020 (nr 8. Program Ramowy w zakresie badań i rozwoju technologicznego i innowacji). Program ten ma za zadanie sprostać wyzwaniom cywilizacyjnym integracji europejskiej, w tym wzrostowi popytu na usługi transportowe. Dlatego uwzględnia nakłady na wydajny, przyjazny i ekologiczny transport. Jednak środki pochodzące z tego programu będą kierowane przede wszystkim na projekty badawcze i innowacyjne. Z puli blisko 80 mld euro, jakimi dysponuje program, aż 3,5 mld euro będzie skierowane do rozdysponowania na projekty z zakresu transportu.
Prawne przeszkody
Ile środków z tych programów unijnych przypadnie Polsce? W tej chwili trudno to określić. Na przeszkodzie stoją bowiem niespójne przepisy obowiązującego prawa.
- Utrudnienia prawne wynikają często z tego, iż polskie prawo nie nadążą za prawem europejskim, za postępem technologicznym, ale także stąd, że polscy ustawodawcy niejednokrotnie ulepszają przepisy europejskie - tłumaczy dr inż. Ewa Wolniewicz-Warska, członek rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
Prawo o ruchu drogowym niejednoznacznie traktuje o urządzeniach rejestrujących i zakresie ich stosowania. Ustawa o drogach publicznych wyklucza z niewiadomych powodów możliwość ustanowienia przez samorząd miejski strefy płatnego wjazdu do strefy śródmiejskiej, choć odpowiedni zapis był w tejże ustawie do roku 2003, ale następnie w wyniku nowelizacji został usunięty. Tymczasem w europejskich miastach właśnie wtedy rozpoczęto tworzenie stref płatnego wjazdu. Również ustawa o ochronie danych osobowych przez skrajne niedostosowanie do współczesnych możliwości technologicznych prowokuje dyskusje zmierzające do punktowego kwestionowania wykorzystania rozwiązań w systemach ITS.
Niejednoznaczne przepisy o ITS można też znaleźć w aktach prawnych niższego rzędu, np. w rozporządzeniu Ministerstwa Gospodarki dotyczącym ważenia pojazdów w ruchu - pochodzi ono z 2007 r. i ma się nijak zarówno do możliwości technologicznych, jak i do praktyki innych krajów europejskich. Podobnie rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury odnośnie urządzeń rejestrujących budzi wiele wątpliwości. Podczas gdy w Europie nie brakuje przykładów realizacji systemów ITS w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, to kształt polskiej ustawy PPP skutecznie zniechęca samorządy do wdrażania systemu zarządzania ruchem, dzieląc się pracą i finansowaniem z partnerem prywatnym.
Prawo i praktyka
Zasługą środowiska profesjonalistów zajmujących się na co dzień ITS jest wprowadzenie w 2012 r. pojęcia inteligentnych systemów transportowych do znowelizowanej ustawy o drogach publicznych. Nowela wprowadziła do polskiego prawa m.in. przepisy unijnej dyrektywy w sprawie ram wdrażania inteligentnych systemów transportowych (ITS). Nakładają one na zarządców infrastruktury drogowej obowiązek stosowania zasad dotyczących specyfikacji i wdrażania usług i aplikacji ITS na drogach publicznych. Do tej pory w żadnym dokumencie prawnym nazwa ITS nie występowała. Jest więc to znaczący postęp legislacyjny.
- Stosowanie owych zasad jest zmianą rewolucyjną samą w sobie. Technologia oczywiście ma znaczenie. Budujemy coraz sprawniejsze urządzenia i łączymy je za pomocą coraz szybszych i wydajniejszych systemów łączności. Standaryzacja jakościowo odmieni podejście do wdrożeń ITS - komentuje Marek Litwin, prezes ITS Polska.
Na razie jednak miasta narzekają na zbyt wolne tempo wdrożeń ITS. Z kolei te samorządy, które już wdrażały inteligentne systemy transportowe, wiedzą, że są to inwestycje wymagające kompetencji, cierpliwości i czasu.
Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu