Najwyższy czas zadbać o miasta średniej wielkości
W nadchodzącej perspektywie unijnej więcej pieniędzy otrzymają ośrodki subregionalne. Przedsięwzięcia łączące sferę gospodarczą i społeczną mają szansę zahamować niekorzystne procesy demograficzne
Zadaniem kończącej się właśnie perspektywy unijnej było przede wszystkim wzmocnienie najsłabszych obszarów kraju. Programy regionalne, dopłaty bezpośrednie, infrastrukturalne i związane z ochroną środowiska inwestycje miały pobudzić rozwój najsłabszych pod względem produktu krajowego brutto (PKB), borykających się z dziedzictwem poprzedniego ustroju (tzw. wsie popegeerowskie) obszarów Unii Europejskiej.
Polska otrzymała w sumie możliwość wydania 101,5 mld euro (ponad 400 mld zł). Do końca grudnia ubiegłego roku, według Krajowego Systemu Informatycznego, z poszczególnymi odbiorcami podpisano w sumie nieco ponad 80 tys. umów o dofinansowanie na łączną kwotę 338 mld zł (wartość złożonych wniosków wyniosła 526,5 mld zł). Pochodzące z budżetu UE środki wyniosły 233,9 mld zł, co stanowiło 83,7 proc. puli przyznanej Polsce na lata 2007-2013, pozostałe pochodziły z krajowego budżetu.
Miasta subregionalne, mniejsze niż aglomeracje, ale znacznie większe niż wsie i miasteczka, nie miały oddzielnego, wspierającego rozwój, programu. - Skutek był taki, że spore środki trafiły na obszary wiejskie, dużo pieniędzy skierowano do aglomeracji i przedsiębiorstw. Natomiast miasta, które mają ambicję kluczowych na swoim terenie, korzystały z funduszy wiejskich, wspierających przedsiębiorczość, ochronę środowiska i przeznaczonych dla aglomeracji. Tymczasem miasta subregionalne mają specyficzne wymagania i problemy. To miasta, które niegdyś były stolicami regionów, następnie zostały zmarginalizowane. Zauważalny brak specjalnych funduszy był dla nich kłopotliwy - tłumaczy Karol Maria Lipiec, specjalista ds. funduszy unijnych.
Laboratoria przemian
W przyszłej perspektywie finansowej sytuacja ma się jednak zmienić. Jak kilka dni temu podczas wizyty w Płocku zapowiedziała minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, przy podziale środków unijnych na lata 2014-2020 zostanie utworzony fundusz na wsparcie miast średniej wielkości. Jego wartość ma wynieść ok. 1 mld euro (4,1 mld zł). Trwają jeszcze prace nad projektowaniem poszczególnych priorytetów, które będą wchodziły w skład programu krajowego. Wielkość przeznaczonego dla miast subregionalnych funduszu może się zatem zmienić, ale raczej na korzyść tych miast. Ministerstwo chce, aby mogły z niego korzystać nie tylko ośrodki średniej wielkości, lecz także miasta na prawach powiatu.
Kilka miesięcy temu prezydenci miast subregionalnych (Puław, Chełma, Białej Podlaskiej i Zamościa) skierowali do szefowej resortu list, w którym zaapelowali o uwzględnianie podczas podziału środków unijnych na lata 2014-2020 potrzeb tego typu ośrodków lokalnych. Ich zdaniem z regionalnych programów operacyjnych (RPO) powinna zostać wydzielona specjalna pula przeznaczona dla takich ośrodków. Prezydenci zaproponowali, aby jego wielkość wynosiła 5 proc. zintegrowanych inwestycji terytorialnych, czyli ok. 1 proc. instrumentów programu regionalnego.
Apel prezydentów zgodny jest z deklaracją uchwaloną podczas spotkania prezydentów europejskich miast z przedstawicielami Komisji Europejskiej. Zdaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, szefowej zrzeszającego miasta europejskie stowarzyszenia Eurocities, w obecnej perspektywie unijnej wieś otrzymała pięć razy więcej środków (w przeliczeniu na jednego mieszkańca) niż ośrodki zurbanizowane. Tymczasem większa część unijnego PKB tworzona jest w miastach. Mieszka w nich niemal połowa obywateli wspólnej Europy, z tego tylko jedna trzecia - w aglomeracjach. Zdaniem przewodniczącej Eurocites miasta UE są obecnie "laboratoriami przemian społecznych". - Poprawa ich sytuacji materialnej sprzyja integracji, przekłada się także na lepsze życie mieszkańców całej Unii Europejskiej - podkreśliła prezydent Warszawy. - Tymczasem zarządy mają niewielki wpływ na politykę narodową w zakresie podziału środków unijnych, z których większość kierowana jest na wsparcie terenów wiejskich. Miasta są pozostawione same sobie.
Jak zapewnia jednak minister Bieńkowska, w przyszłej perspektywie ośrodki zurbanizowane będą mogły liczyć na większe wsparcie. - Miasta będą miały kilka różnych możliwości sięgania po unijne dofinansowanie i w konsekwencji, łącznie z pieniędzmi z regionalnych programów operacyjnych, otrzymają więcej niż postulowane przez prezydentów ośrodków subregionalnych 5 proc. - uważa Elżbieta Bieńkowska.
Założone zadania
Najważniejsze wyzwania stojące przed miastami średniej wielkości i terenami zurbanizowanymi zostały wskazane w przygotowanym przez MRR projekcie Założeń Krajowej Polityki Miejskiej. Strategicznym celem jest, jak to określono, "wzmocnienie zdolności miast i obszarów zurbanizowanych do kreowania wzrostu gospodarczego, tworzenia miejsc pracy oraz poprawy jakości życia mieszkańców". Wśród konkretnych zadań w kolejnej perspektywie unijnej ministerstwo wskazało m.in. przeciwdziałanie degradacji przestrzennej obszarów zurbanizowanych poprzez przedsięwzięcia rewitalizacyjne i restrukturyzacyjne oraz poprawę ładu przestrzennego. W ośrodkach subregionalnych priorytetem ma być także wzmocnienie integracji przestrzennej, społecznej i gospodarczej, podniesienie atrakcyjności inwestycyjnej, rozwój rynku pracy poprzez wspomaganie otoczenia biznesu oraz rozwój funkcji gospodarczych.
Przed miastami powiatowymi postawiono natomiast zadanie "zwiększenia znaczenia jako lokalnych ośrodków rozwojowych, ważnych dla otaczających je obszarów wiejskich". - Cele te będzie można osiągnąć, jeśli miasta postawią na rozwijanie wysokiej jakości usług publicznych, głównie edukacji na poziomie średnim i wyższym zawodowym, ochrony zdrowia oraz kultury - twierdzi wiceminister rozwoju regionalnego Iwona Wendel. - Tylko zintegrowane i ściśle dopasowane terytorialnie przedsięwzięcia, łączące sferę gospodarczą i społeczną, mają szanse zahamowania lub odwrócenia niekorzystnych procesów demograficznych.
MRR dostrzega znaczenie miast w zmieniającym się obrazie demograficznym i przestrzennym. Znajduje to odzwierciedlenie w opracowywanych dokumentach strategicznych. - Według naszych szacunków w funkcjonalnych obszarach miast wojewódzkich powstaje połowa polskiego PKB - mówi wiceminister Wendel. - Mamy tam do czynienia z koncentracją funkcji gospodarczych, politycznych, administracyjnych, społecznych i kulturalnych. Zadaniem resortu będzie umożliwienie miastom rozwoju powiązań komunikacyjnych i poprawy dostępu do usług publicznych. Wsparcie otrzymają także mniejsze ośrodki miejskie - podkreśla Iwona Wendel.
Ważne innowacje
Problemem może być jednak sposób wykorzystania środków. Duża część przeznaczona będzie na działania i innowacje, które mają służyć rozwojowi gospodarczemu. - Przesuwamy punkt ciężkości - przypomina Elżbieta Bieńkowska. - Oczywiście infrastruktura nadal będzie ważna. Największy nacisk położymy jednak na to, co zostanie wymyślone, i na to, jakie pieniądze zostaną zarobione dzięki ideom, które generują laboratoria, budynki i kadry wyszkolone podczas obecnej perspektywy.
Regiony, w których bez pracy pozostaje 25 proc. osób w wieku do 35. roku życia, a więc m.in. powiaty, otrzymają 200 mln euro na specjalne programy doskonalenia wykształcenia i umiejętności, które zwiększają szanse na rynku pracy.
Prace nad krajowymi programami operacyjnymi, czyli podziałem funduszy unijnych, które Polska otrzyma na lata 2014-2020, trwają. Ministerstwo przypomina, że poszczególne województwa powinny opracować założenia programów regionalnych. Nie można zatem jeszcze podać dokładnej kwoty, jaka zostanie przeznaczona na dofinansowanie. - Chcemy, by prace zakończyły się do końca tego roku. Wtedy w okolicach grudnia będziemy mogli przekazać programy operacyjne do Komisji Europejskiej - twierdzi Bieńkowska. - Wdrażanie rozpoczniemy zaś najpewniej pod koniec przyszłego roku.
Nie tylko dawne województwa
Jest kilka kryteriów statystycznych wyróżniających ośrodki subregionalne. Muszą to być miasta powyżej 50 tys. mieszkańców, mające status miasta wojewódzkiego w latach 1975-1998, realizujące istotne funkcje administracyjne, oświatowe, kulturalne, wypełniające unijne kryteria tzw. NUTS-3 (regiony przygraniczne). Im większa liczba spełnionych warunków, tym prestiż ośrodka jest większy.
Najczęściej jako ośrodki subregionalne wymieniane są: Biała Podlaska, Bielsko-Biała, Chełm, Ciechanów, Częstochowa, Elbląg, Ełk, Głogów, Grudziądz, Jastrzębie-Zdrój, Kalisz, Konin, Koszalin, Krosno, Legnica, Leszno, Łomża, Nowy Sącz, Ostrołęka, Piła, Płock, Przemyśl, Radom, Rybnik, Siedlce, Sieradz, Skierniewice, Słupsk, Stargard Szczeciński, Starogard Gdański, Suwałki, Tarnobrzeg, Tarnów, Wałbrzych, Włocławek, Zamość.
@RY1@i02/2013/112/i02.2013.112.08800090a.802.jpg@RY2@
Dochody własne gmin
Aleksandra Kozicka-Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu